1945 – 1947

WARSZAWA 45-47, Maria Chrząszczowa

Fundacja Archeologia Fotografii

Galeria przedstawia ikoniczne obrazy powojennej Warszawy autorstwa polskiej fotografki Marii Chrząszczowej. Zdjęcia pokazują spustoszoną przez wojnę Warszawę, która wraca do życia - ludzie ponownie wychodzą na ulice, pojawiają się dostawcy, wyrastają małe firmy.

Maria Chrząszczowa (1913-1979) znana jest przede wszystkim z fotografii architektury, głównie Warszawy. Do jej najważniejszych osiągnięć należy dokumentacja zburzonej stolicy Polski wykonana w 1945 roku. Niemal wszystkie jej fotografie sprzed 1939 roku spłonęły w czasie wojny. Najwcześniejszy, zachowany zbiór to dokumentacja ruin Warszawy. Silny ładunek symboliczny i emocjonalny tych zdjęć wyróżnia je spośród innych wykonanych wówczas dokumentacji.

W Warszawie 1945 roku kobieta z aparatem fotograficznym wśród ruin to nie był codzienny widok – nawet biorąc pod uwagę, że gdy pod koniec stycznia tego roku zaczęły się powroty do stolicy, wiele spośród osób, które dysponowały aparatem i materiałami fotograficznymi, dokumentowało ogrom zniszczeń. Zdjęcia robili zarówno zawodowi fotografowie, jak i amatorzy, jednak przede wszystkim mężczyźni – kobiety organizowały bowiem codzienne życie swoich rodzin.

Podczas dryfu przez ruiny Chrząszczowa gromadziła nie tylko świadectwa zniszczenia, lecz także dowody na żywotność wstającej z kolan Warszawy. Zniszczenie około 80% substancji budowlanej Warszawy było oczywistą stratą. Ale w tej stracie pojawiła się też szansa. „Musimy budować na oczyszczonym terenie” – zwykł powtarzać Le Corbusier. Abstrahując od politycznych okoliczności, od krzywd i strat, zniszczenie umożliwiło (przynajmniej w teorii) tworzenie miasta nieobarczonego genetycznymi obciążeniami, także realizację wielu przedwojennych planów.

Zdjęcia ze spaceru po ruinach getta są zarówno dokumentacją straty, jak i nowego początku. Na malowniczych, odrealnionych zdjęciach Chrząszczowej zwały gruzu przypominają formacje geologiczne, są jak zdobywana przez podróżników dziewicza ziemia, czekająca na akt stwórczy.

Przed samą wojną na Polu Mokotowskim projektowano nową dzielnicę reprezentacyjną imienia Marszałka Piłsudskiego. Na tyłach ulicy Polnej, w miejscu gdzie na zdjęciu pasą się krowy, miał stanąć gmach Biblioteki Narodowej. Na zdjęciu Chrząszczowej widać po prawej stronie jasno tynkowane, zaprojektowane pod koniec lat 30. kamienice na rogu ulicy Polnej i Oleandrów, a w głębi gmach główny Politechniki Warszawskiej ze zniszczonym świetlikiem nad aulą.

Gmach główny Politechniki doznał stosunkowo niewielkich zniszczeń. Biuro Odbudowy Stolicy oszacowało, że wnętrza zostały wypalone w 60%. Budynek oddano ponownie do użytku w grudniu 1948 roku, w przeddzień kongresu, który odbył się na neorenesansowym dziedzińcu. Właśnie tam PPR i PPS połączyły się, by stworzyć PZPR. Na pamiątkę tego wydarzenia placowi Politechniki nadano oficjalną nazwę placu Jedności Robotniczej. Prace przy odbudowie oficjalnie zakończyły się dopiero w 1950 roku, a na rekonstrukcję rzeźbionego zwieńczenia trzeba było czekać kolejnych kilkanaście lat.

Wystawa prezentująca walki RAF i podlegających jej polskich, czeskich, duńskich i greckich dywizjonów lotniczych została otwarta 29 października 1945 roku w Muzeum Narodowym. Wydarzenie anonsowała bomba lotnicza ustawiona w Alejach Jerozolimskich.

Katastrofalne zniszczenia Starego Miasta wydobyły na światło dzienne najstarsze jego warstwy. Wojna odkryła gotyckie mury kościołów znajdujące się dotąd pod warstwami farb, tynków czy dekoracji. Ruiny odsłoniły ruiny, otwierając architektom i konserwatorom pole do kształtowania obrazu dawnej Warszawy. Brutalne cięcia umożliwiły poznanie w przekroju dziejów budynków i postawienie nowych hipotez na temat ich pierwszego wyglądu. Zniszczenie i odbudowa umożliwiły między innymi powrót do pierwotnej, klasycystycznej formy kościoła św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży czy wyrównanie gabarytów i korektę proporcji kamienic przy ulicach, które planowano wyregulować jeszcze przed wojną, czyli przede wszystkim przy Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie.

Dziewiętnastowieczny most Kierbedzia nie został odbudowany. Na jego miejscu, z wykorzystaniem starych fi larów, w 1949 roku otwarto most Śląsko-Dąbrowski.

Po otwarciu miasta dla mieszkańców nie było regularnego transportu miejskiego. Jeżdżono przysposobionymi ciężarówkami, wozami i rowerami. Samochód był rzadkim luksusem.

Jednym z najwspanialszych gmachów Warszawy lat 40., byłby Dworzec Centralny w Alejach Jerozolimskich, zaprojektowany przez Czesława Przybylskiego. Miał stać się największym polskim dworcem, z bogatym propagandowym programem dekoracyjnym. Budynek spłonął – prawie ukończony – w czerwcu 1939 roku, ale został interwencyjnie wyremontowany i uruchomiony przez władze okupacyjne i służył jako Warschau Hauptbanhof. Śmiertelny cios zadało mu dopiero powstanie warszawskie – od tej pory straszyła w centrum Warszawy potężna ruina stalowej konstrukcji wysokiej hali odjazdów. Po wojnie resztki rozebrano, a w 1955 roku powstał w tym miejscu podziemny dworzec Warszawa Śródmieście, odsługujący tylko ruch regionalny.

Chrząszczowa w swojej opowieści o zniszczonym mieście jest blisko życia codziennego, w którym patos ruin, żałoba, a dla wielu również trauma po powstaniu i stracie wszystkiego, co mieli, mieszały się z entuzjazmem odbudowy, propagandą i bieganiną za najprostszymi sprawami.

Okolice obecnej ulicy spacerowej, 1945
Po lewej widoczne tyły gmachu Instytutu Higieny; w głębi, pośrodku kadru, kamienica Seidmana przy ulicy Chocimskiej 33 ukończona w 1938 roku według projektu Maksymiliana Goldberga i Hipolita Rutkowskiego. Już na początku 1945 roku, w dniu swojego powrotu do Warszawy, niezniszczony budynek upatrzył na siedzibę Biura Odbudowy Stolicy jego kierownik, Józef Sigalin. Dziś znów kamienica jest domem mieszkalnym.

Fotografie Czrząszczowej pokazywane były na głośnej, pierwszej powojennej wystawie Muzeum Narodowego „Warszawa oskarża”, jednak materiał zgromadzony przez Chrząszczową wznosi się ponad oskarżycielskie podteksty. Jest manifestem pacyfizmu i witalności. Pokazuje nie tylko to, co przepadło, lecz także wolę życia, odrodzenie miasta, które zagnieździło się wśród ruin niezależnie od tego, po której stronie żelaznej kurtyny znalazła się Warszawa.

Na ulicznych stoiskach z początku pojawiają się jedynie artykuły pierwszej potrzeby, ale zaraz potem Warszawa zaczyna kupować również przedmioty zbytku: kwiaty i książki.

Na Sienkiewicza 8 zaprasza paszteciarnia Na Gruzach, na Chmielnej 33 we wrześniu znów otwiera podwoje kino Atlantic – pierwsze kino lewobrzeżnej Warszawy. Zamiast pożegnań coraz więcej jest powitań i tego co pierwsze: pierwszych straganów, pierwszych tramwajów, pierwszych sklepów. To nie jest życie robinsonów, ale ludzi, którzy nie mają zamiaru opuszczać swojego miasta.

Po lewej plakat sztuki "Teoria snów według Freuda", której premiera odbyła się tuż przed wybuchem wojny.

Odrodzenie miasta to prawdziwy cud, dotyczący wysokiego odsetka dzisiejszych warszawiaków. Jeśli obecnie co najmniej połowa mieszkańców Warszawy nawet się w niej nie urodziła, a po wojnie powróciło tu około 200 tysięcy z 1,2 miliona przedwojennych warszawiaków, oznacza to że większość z nich jest potomkami pionierów lub nowymi pionierami, którzy przyjechali z całego kraju i codziennym wysiłkiem nadal „budują swoją stolicę”.

Archeology of Photography Foundation
Autorzy: artykuł


Więcej fotografii:
http://www.faf.org.pl/en/image/tid/269


Archiwum Marii Chrząszczowej znajduje się pod opieką Fundacji Archeologii Fotografii z siedzibą w Warszawie.


Autorką wszystkich fotografii jest Maria Chrząszczowa (1913-1979) – znana przede wszystkim z fotografii architektury, głównie Warszawy. Urodziła się w rodzinie Pfeiffrów - warszawskich przemysłowców. Z fotografią zetknęła się podczas kontynuacji nauki w dwuletnim liceum Fotograficznym w Warszawie. Po wyjściu za mąż zamieszkała na wsi, gdzie nie przestała fotografować. Rejestrowała wydarzenia rodzinne, życie wsi. Tuż przed wybuchem wojny, w sierpniu 1939 roku, udało jej się wrócić do rodziców, do Warszawy. Niemal wszystkie jej fotografie sprzed 1939 roku spłonęły w czasie wojny. Najwcześniejszy, zachowany zbiór to dokumentacja ruin Warszawy. Pod koniec 1945 roku Chrząszczowa dokumentowała obóz koncentracyjny w Auschwitz a później Wrocław, Jelenią Górę, Kłodzko. Po powrocie do Warszawy aż do połowy lat 70. pracowała w zawodzie fotografki, m. in. w Polskiej Agencji Prasowej. W latach 1953-1974 prowadziła pracownię fotografii w katedrze Architektury Polskiej na Politechnice Warszawskiej.


Wykorzystano fragmenty tekstów: autorstwa Grzegorza Piątka "Koniec, który stał się początkiem" oraz autorstwa Karoliny Lewandowskiej "Dwie kronikarki" z książki „Kronikarki. Zofia Chomętowska – Maria Chrząszczowa. Fotografie Warszawy 1945-46” pod redakcją Karoliny Lewandowskiej, wyd. Archeologia Fotografii, Warszawa 2012.


© D.Jarecka/Fundacja Archeologia Fotografii

Twórcy wszystkich multimediów
Pokazane artykuły w niektórych przypadkach mogły zostać przygotowane przez firmy niezależne, dlatego nie zawsze będą zgodne z poglądami wymienionych poniżej instytucji, które dostarczyły te materiały.
Przetłumacz z Google
Strona główna
Przeglądaj
W pobliżu
Profil