1746 – 1817

Tadeusz Kościuszko – Człowiek Idei

Muzeum Historii Polski

Tadeusz Kościuszko od czasów młodości hołdował ideom wolności, republikanizmu, sprawiedliwości, którym pozostał wierny przez całe życie.

Najczystszy syn wolności
W czasach, gdy większość państw europejskich stanowiły monarchie, Kościuszko deklarował się jako republikanin. Wówczas oznaczało to przede wszystkim przywiązanie do zasad konstytucyjnych rządów oraz do równości wobec prawa. Kościuszko zwracał również uwagę żarliwością wyznawanych poglądów. „To najczystszy syn wolności, jakiegokolwiek spotkałem, i to takiej wolności, która należy się wszystkim, a nie jedynie garstce bogaczy” – pisał w 1798 roku Thomas Jefferson, w przyszłości trzeci prezydent Stanów Zjednoczonych.
Pochodzenie
Tadeusz Kościuszko urodził się w lutym 1746 roku w Mereczowszczyznie, dziś położonej na Białorusi. Pochodził ze średniozamożnej szlachty. W I Rzeczypospolitej zapewniało mu to pełnię praw obywatelskich: przywileje ekonomiczne, sądowe i polityczne, łącznie z prawem wyboru króla, którego władza była ograniczona. Oznaczało to, że jako szlachcic Kościuszko miał pozycję wyższą niż 90% mieszkańców ówczesnej Polski.
Ustrój
Wobec ograniczenia władzy królewskiej, najważniejszym organem państwa polskiego przed rozbiorami był szlachecki parlament. Od drugiej połowy XVII stulecia ten model ustrojowy ulegał jednak poważnej deformacji. Zwiększała się rola wielkich posiadaczy ziemskich – magnatów, którzy zdominowali życie polityczne. Bogactwo wynikające z posiadania olbrzymich dóbr ziemskich zapewniało im znaczną niezależność od władzy centralnej i dawało przewagę nad coraz bardziej zależnymi od nich rzeszami szlachty. Arystokratyczne rody toczyły ze sobą zacięte spory, paraliżując prace sejmu i uniemożliwiając próby reform ustrojowych. Taki stan rzeczy ułatwiał ingerencję w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej jej coraz potężniejszym sąsiadom.

Król

Stanisław August Poniatowski został wybrany na króla Polski w 1764 roku dzięki poparciu rosyjskiej carycy Katarzyny II. Przejęty ideami oświecenia, dążył do przeprowadzenia reform wzmacniających państwo. Usiłował znieść liberum veto – prawo pozwalające pojedynczemu posłowi zerwać obrady sejmu – ujednolicić cła i powiększyć armię. Próby reform spotkały się z oporem części szlachty, bojącej się utraty dotychczasowej pozycji, oraz Rosji, która uważała Rzeczpospolitą za swój protektorat i strefę buforową między imperium oraz Austrią i Prusami. W czasach młodości Kościuszki życie polityczne w kraju zdominowały więc dwie tendencje – rosnący wpływ tych mocarstw na polskie życie polityczne i coraz powszechniejsze przekonanie o konieczności reform, które wzmocnią państwo i pozwolą obronić suwerenność.

Edukacja
Obok kwestii ustrojowych, gospodarczych i wojskowych, ważnym elementem reform była edukacja. W roku 1765 Stanisław Poniatowski założył pierwszą świecką uczelnię w Polsce – Szkołę Rycerską, której cel stanowiło wykształcenie przyszłych elit i kadr dowódczych polskiej armii. Doskonale oddaje to fragment przemówienia księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego skierowanego do kadetów Szkoły Rycerskiej: „Wy tę w najopłakańszym stanie zostającą Ojczyznę waszą powinniście zaludniać obywatelami gorliwymi o jej sławę, o uwiększenie jej mocy wewnętrznej i poważania postronnego, o poprawę rządów w gatunku swym najgorszych. Niech was prowadzi ta zacna ambicja, żebyście odmienili starą postać Kraju”. Życie Kościuszki można uznać za spełnienie tego szczytnego ideału.
Konfederacja
Kościuszko opuścił kraj w październiku 1769, udając się do Paryża w charakterze królewskiego stypendysty. Stało się to podczas konfederacji barskiej – zbrojnego wystąpienia części szlachty przeciwko rosyjskiej dominacji i uległemu wobec carycy królowi. Ruch ten łączył niewątpliwy patriotyzm z niechęcią do reform. Kilkuletnie walki konfederatów z wojskami królewskimi i wspierającymi je oddziałami rosyjskimi umożliwiły ościennym mocarstwom otwartą ingerencję w wewnętrzne sprawy Rzeczpospolitej, a w końcu stały się pretekstem do pierwszego rozbioru Rzeczypospolitej, którego w 1772 roku dokonały Rosja, Prusy i Austria. Caryca Katarzyna II stała się również gwarantką podstawowych zasad ustrojowych państwa, co miało utrudnić próby reform w następnych latach.
Synogarlice nie dla wróbli... Kościuszko i Ludwika Sosnowska
Po powrocie z Francji do kraju Kościuszko nie mógł liczyć na stopień oficera w niewielkiej polskiej armii. Podjął się więc pracy guwernera w domu wojewody Józefa Sosnowskiego. Wkrótce między nim a córką Sosnowskiego Ludwiką rozkwitło silne uczucie. Kościuszko postanowił poprosić o jej rękę, ale butny magnat nie zgodził się na ślub. Przyszły Naczelnik prosił o wstawiennictwo króla, a po jego odmowie, podobno za radą kolegów oficerów, nosił się nawet z myślą o porwaniu ukochanej. Plan nie powiódł się. Według innych źródeł Kościuszko odstąpił od pomysłu porwania Sosnowskiej za radą króla.
Ameryka
Zakończone skandalem konkury przysporzyły Kościuszce potężnych wrogów, a brak nadziei na stanowisko w polskiej armii skłonił go do wyjazdu z kraju. Zamiast jednak zaciągnąć się na służbę jednego z europejskich mocarstw, wyjechał w 1776 roku do Ameryki Północnej. Trwało tam powstanie kolonistów, którzy podnieśli bunt przeciwko Wielkiej Brytanii, domagając się równych praw. Młoda amerykańska armia, której brakowało wykwalifikowanych oficerów, początkowo była w defensywie. Kościuszko został awansowany na stopień pułkownika. Szybko przydzielono mu wiele odpowiedzialnych zadań. Najpierw przygotował umocnienia Filadelfii, która była wówczas głównym ośrodkiem politycznym kolonistów, oraz fortu Ticonderoga. Uznanie przyniosło mu ufortyfikowanie amerykańskich pozycji pod Saratogą i rozbudowa twierdzy w West Point.
Cyncynat
Kościuszko służył w amerykańskiej armii aż do zwycięskiego zakończenia wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Przed powrotem do Europy, awansowany na generała, otrzymał od Kongresu wyrazy „wysokiego uznania dla jego długiej, wiernej i pełnej zasług służby”. Wyjątkowym wyróżnieniem było też przyjęcie go – jako jednego z zaledwie trzech cudzoziemców – do Towarzystwa Cyncynatów, założonego przez weteranów armii amerykańskiej. Nazwa Towarzystwa pochodziła od imienia Lucjusza Kwinkcjusza Cyncynata, rzymskiego patrycjusza, obwołanego dyktatorem na czas wojny, który po zwycięstwie powrócił do uprawy roli.

Gospodarstwo

Podobnie postąpił Kościuszko po powrocie do Rzeczypospolitej w 1784 roku. Zasługi i wojenne doświadczenie nie gwarantowały mu miejsca w zaledwie kilkunastotysięcznej polskiej armii. Możliwe, że przeszkodą były jego radykalne, republikańskie przekonania lub pamięć o dawnym zatargu z wpływowym magnatem. Przez pięć lat Kościuszko pozostawał poza wojskiem, gospodarując w niewielkim majątku odziedziczonym po ojcu. Nie przynosił on znacznego dochodu. Zdaniem jednych wynikało to z braku gospodarskich doświadczeń generała, inni winili humanitarne zasady Kościuszki. Przyszły Naczelnik zmniejszył bowiem liczbę dni pańszczyzny w tygodniu, które jego chłopi musieli poświęcić na obowiązkową pracę na rzecz dworu. Zwolnił z niej też kobiety. Zakazał także stosowania kar fizycznych wobec krnąbrnych poddanych.

Polski generał
W ciągu kilkunastu lat, które upłynęły od pierwszego rozbioru Polski, do życia publicznego wkroczyła nowa generacja szlachty. Byli to ludzie bardziej otwarci na idee oświecenia i zachodnioeuropejskie wzorce organizacji państwa, przekonani o potrzebie wprowadzenia reform, które wzmocnią państwo i pozwolą odzyskać suwerenność. W 1788 roku rozpoczął obrady sejm, nazwany później Wielkim. Jedną z pierwszych podjętych przez niego uchwał było zwiększenie liczebności armii do 100 tys. Realizacja tego planu wymagała utworzenia nowych etatów oficerskich. Ponieważ doświadczonych oficerów nie było wielu, Kościuszce zaproponowano służbę w randze generała.
Konstytucja
3 maja 1791 roku sejm uchwalił Ustawę Rządową. Ta pierwsza w Europie i druga na świecie konstytucja obalała dawne podstawy ustrojowe Rzeczypospolitej, zagwarantowane przez Katarzynę II. Wywołało to ostry sprzeciw części szlachty oraz niektórych magnatów związanych z Rosją. Zawiązali oni konfederację targowicką zmierzającą do obalenia konstytucji. Na domiar złego targowiczanie poprosili Rosję o pomoc. W maju 1792 roku armie Katarzyny II zaatakowały Rzeczpospolitą.
Virtuti Militari
Polskie wojsko, dowodzone przez królewskiego bratanka ks. Józefa Poniatowskiego, musiało ustępować przed przeważającymi siłami wroga. Polacy odnieśli jednak kilka sukcesów. Kościuszko jako dowódca dywizji bił się dzielnie, tocząc m.in. zażarte walki pod Zieleńcami i Dubienką. Dowódca armii rosyjskiej Michaił Kachowski tak wspominał to starcie: „Mając od miesiąca do czynienia z wojskami polskimi, po raz pierwszy stanąłem w obliczu przeciwnika działającego w wielkim porządku, z planową zaciekłością odpierającego ataki i uparcie broniącego się w odwrocie, co tłumaczy wysokie straty w naszych oddziałach”. Za zasługi Kościuszko został nagrodzony nowo ustanowionym orderem wojennym Virtuti Militari. Ani on, ani żaden z 526 kawalerów orderu nie był jednak w stanie odwrócić losów wojny.

Konspiracja

Przegrana wojna 1792 roku oznaczała nie tylko upadek reform w Polsce, ale także kolejny rozbiór dokonany przez Prusy i Rosję. Na znak protestu przeciwko przerwaniu walki Kościuszko wyjechał do Saksonii, a następnie do Francji. W imieniu znajdujących się na emigracji zwolenników Konstytucji 3 maja prowadził w Paryżu negocjacje z francuskimi władzami rewolucyjnymi w sprawie poparcia dla planowanego w Polsce powstania. Nie uzyskał jednak wiążących deklaracji. Po powrocie do Saksonii spotykał się z przedstawicielami tworzącej się w kraju konspiracji. W kraju natomiast grunt pod przyszłą pozycję Kościuszki przygotowywała arystokratyczna rodzina Czartoryskich.

Naczelnik
W marcu 1794 roku ogłoszono zmniejszenie liczebności armii Rzeczypospolitej. Gdyby do tego doszło, szanse planowanej insurekcji znacznie by się zmniejszyły. Na wieść o buncie dowodzonej przez Antoniego Madalińskiego brygady kawalerii, która nie godziła się na redukcję wojskowych etatów, Kościuszko przybył do kraju. 24 marca na rynku opanowanego przez powstańców Krakowa odczytano Akt powstania. Kościuszko został jego Naczelnikiem – najwyższym i jedynym przywódcą całego powstania. W jego przysiędze słychać było echo republikańskich poglądów: „przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę”.
Władza
Jako Naczelnik Kościuszko dysponował pełnią władzy cywilnej i wojskowej, ale starał się zachować polityczny umiar. Podejmował działania mające skłonić chłopów do udziału w insurekcji. Był zwolennikiem karania oskarżanych o zdradę stronników Rosjan, lecz sprzeciwiał się terrorowi wzorowanemu na rewolucji francuskiej. Jako doświadczony wojskowy dowodził też siłami polskimi – zarówno w zwycięskiej bitwie pod Racławicami, jak i w późniejszych, toczonych ze zmiennym szczęściem potyczkach.
Zwycięstwo
Bitwa pod Racławicami - zwycięstwo, które wydatnie podniosło morale powstańców - była starciem gwałtownym i krwawym. Wielką rolę odegrali w niej chłopscy rekruci, którzy uzbrojeni w postawione na sztorc kosy, śmiałym atakiem zdobyli rosyjskie armaty. Podczas walki szczególnie wyróżnił się chłop Wojciech Bartos. Za wykazane męstwo został mianowany chorążym regimentu Grenadierów Krakowskich. Już pod zmienionym nazwiskiem jako Bartosz Głowacki walczył pod Szczekocinami, gdzie otrzymał śmiertelną ranę.
Przegrana
Po początkowych zwycięstwach Kościuszko poniósł klęskę w bitwie pod Szczekocinami (6 czerwca). W lipcu i sierpniu skutecznie dowodził obroną Warszawy, ale 10 października pod Maciejowicami znów został pokonany. Kilka tygodni później powstanie upadło. W 1795 roku Rosja, Prusy i Austria dokonały trzeciego rozbioru Rzeczypospolitej, która zniknęła z politycznej mapy Europy na 123 lata.
Niewola
O klęsce powstania kościuszkowskiego zdecydowała przegrana bitwa pod Maciejowicami (10 października 1794 roku). Polski korpus został rozbity, a kilkukrotnie ranny Naczelnik trafił do niewoli. Został przewieziony do Petersburga, gdzie mimo ran poddano go przesłuchaniu. Sytuacja zmieniła się po wstąpieniu na tron Pawła I. Nowy car już kilka dni po objęciu władzy odwiedził Kościuszkę, wyraził współczucie dla jego losów i zapowiedział rychłe zwolnienie. Imperator zademonstrował w ten sposób niechęć do zmarłej matki oraz wykonał gest wobec swych polskich poddanych, który miał mu zapewnić ich sympatię i lojalność.
Emigracja
Ceną za wolność Kościuszki miało być złożenie przysięgi wierności władcy Rosji. Wahaniom Naczelnika położyła kres wyraźna sugestia, że od jego decyzji zależy również wolność tysięcy polskich jeńców. Wrażliwy na cierpienia innych Kościuszko ustąpił i złożył przysięgę. Odmówił natomiast przyjęcia ofiarowanego mu znacznego majątku. W zamian przyjął pieniądze na pokrycie kosztów podróży do Ameryki. Po dwuletniej niewoli, w 1796 roku Kościuszko otrzymał pozwolenie na opuszczenie cesarstwa. Przez Szwecję i Anglię udał się do Stanów Zjednoczonych. W Filadelfii spotkał się z gorącym przyjęciem ze strony opinii publicznej i przedstawicieli amerykańskiej elity politycznej. Przez niemal rok dochodził do zdrowia, podróżował i spotykał z dawnymi towarzyszami broni. W roku 1798 powrócił do Europy i osiadł pod Paryżem.

Odmowa

Kościuszko nie przyjął dowództwa nad walczącymi u boku Francuzów legionami polskimi. Pozostając na uboczu wydarzeń, nadal był autorytetem moralnym i duchowym przywódcą legionów oraz środowisk prowadzących działalność konspiracyjną w kraju. W wydanej w 1800 roku broszurze przedstawił swe poglądy na szanse odzyskania niepodległości przez Polskę. Przekonywał, że w walce o odzyskanie państwa można liczyć wyłącznie na własne siły. A warunkiem zwycięstwa jest masowy udział chłopów w przyszłym powstaniu. Nie wierząc w dobre intencje Napoleona Bonaparte wobec Polaków, odmówił mu bezwarunkowego poparcia.

Zawiedzione nadzieje

Po klęsce cesarza Francuzów w 1814 roku Kościuszko poparł zabiegi cara Rosji Aleksandra I zmierzającego do utworzenia zależnego od siebie Królestwa Polskiego. Dowiedziawszy się jednak, że jego terytorium ma być mniejsze niż Księstwa Warszawskiego z czasów napoleońskich, uznał to za „pośmiech”. Rozczarowany decyzjami kongresu wiedeńskiego w sprawie polskiej, wycofał się w domowe zacisze. Ostatnie lata życia spędził w Solurze w Szwajcarii. Zmarł 15 października 1817 roku.

Wolność dla wszystkich

Kościuszko wielokrotnie apelował o nadanie polskim chłopom wolności i przyznania im na własność uprawianej przez nich ziemi. Republikańskie zasady nie pozwoliły mu przyjąć od cara Pawła I majątku wraz z chłopami pańszczyźnianymi, skłoniły go natomiast do przeznaczenia części przyznanego mu w Stanach Zjednoczonych majątku na wykup i edukację pewnej liczby niewolników: „gdybym nie miał inaczej rozrządzić w testamencie moją własnością w Stanach Zjednoczonych, upoważniam niniejszym mego przyjaciela, Tomasza Jeffersona, ażeby całkowicie jej użył na wykup Murzynów (…) na obdarzenie ich wolnością w moim imieniu, na udzielanie im nauki rzemiosł lub innej, na wdrażanie ich (…) w obowiązki obywatelskie, ucząc ich, aby byli obrońcami swojej wolności, swego kraju i dobrego porządku społecznego”.

Szacunek

Nie angażując się bezpośrednio w działalność polityczną po 1794 roku, Kościuszko pozostawał duchowym przywódcą Polaków dążących do odzyskania własnego państwa. W kręgach europejskich sympatyków idei suwerenności narodów, równości i wolności uznawano go za niekwestionowanego bohatera dwóch kontynentów. Niewola w Petersburgu sprawiła, że został otoczony nimbem męczennika sprawy wolności. Ten nowy rys jego wizerunku budził ogromne emocje także poza Polską. Sam Kościuszko podsycał je, mówiąc: „Jestem jedynym prawdziwym Polakiem w Europie, wszystkich innych okoliczności uczyniły poddanymi różnych mocarstw”.

Sympatycy

Po wyjeździe z Rosji zdążający do Ameryki Kościuszko spotkał się ze spontanicznymi wyrazami sympatii ze strony wybitnych przedstawicieli brytyjskiej elity intelektualnej i politycznej. W porcie w Filadelfii wiwatujący tłum wyprzągł konie z jego powozu i pociągnął go do miasta. Powitalne listy wysłali do niego George Washington i prezydent John Adams. Sześć lat później, gdy wracał do Europy, rządzący Francją Dyrektoriat powitał go z honorami jako znakomitego obrońcę wolności. Szacunek, jakim otaczano Kościuszkę w wielu środowiskach, wynikał także z przekonania, że zbliżał się on do ideału republikanina, człowieka nieskazitelnego w życiu publicznym i prywatnym.

Symbol
Kościuszko, gotowy do poświęceń żołnierz wolności, więzień cara, a zarazem człowiek skromny oraz wrażliwy na rozmaite przejawy nierówności i wyzysku, był idealnym kandydatem na bohatera swych czasów. Jego republikański światopogląd doskonale pasował do amerykańskiego wzorca patriotyzmu. Z kolei w świadomości historycznej Polaków Kościuszko uosabiał idee walki o niepodległość oraz hasła emancypacji politycznej i społecznej chłopów – coraz ważniejsze wobec przemian dokonujących się w XIX wieku. Dla wszystkich ugrupowań politycznych działających u schyłku tego stulecia był również wymownym symbolem kształtującej się w tamtym czasie nowoczesnej formuły narodu. Do dziś Kościuszko jest uznawany za jedną z najbardziej zasłużonych postaci w dziejach Polski.

Sława

O sięgającej poza Polskę popularności Kościuszki jako bohatera i męczennika walki o wolność decydowały sytuacja polityczna i klimat ideowy epoki. Niepodległościowe i równościowe hasła zdobywały dużą popularność zarówno wśród domagających się praw warstw plebejskich, jak i wśród części szlachty i arystokracji hołdującej wolnościowym ideom. Nieprzypadkowo Kościuszko jeszcze za życia doczekał się honorów ze strony Zgromadzenia Prawodawczego rewolucyjnej Francji oraz części brytyjskiej elity politycznej. Z podziwem wspominali go w swych utworach wybitni poeci brytyjscy tamtej epoki – arystokrata George Byron i syn stajennego John Keats. Polski podróżnik Paweł Edmund Strzelecki imieniem Kościuszki nazwał górę w Australii. W Krakowie upamiętniono go, usypując w latach 1820-1823 kopiec jego imienia.

Imię jego jest Polska
„Sława jego trwać będzie dopóty, dopóki wolność panować będzie nad światem” – powiedział w Kongresie Stanów Zjednoczonych po śmierci Tadeusza Kościuszki w 1817 roku William Henry Harrison. Przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych miał rację. Kościuszko – bohater wojny o niepodległość amerykańskich kolonii i naczelnik polskiej insurekcji z 1794 roku – do dziś jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych Polaków. Po latach historyk Szymon Askenazy tak tłumaczył fenomen popularności Kościuszki: „Wszak on wojskowym ni politycznym nie był geniuszem. (...) Mylił się tylekroć na rzeczach i ludziach. A jednak o niego, bezsilnego biednego starca, jeszcze spierali się Napoleon i Aleksander, najwięksi mocarze świata. A jednak on został jednym z nieśmiertelnych bohaterów ludzkości. Czemu? Bo imię jego jest Polska”.
Ekspozycja przybliża sylwetkę wielkiego Polaka, obywatela Francji, Ameryki i Europy, ale także człowieka idei i działania, który służbie wolności poświęcił całe życie.
Autorzy: artykuł

Scenariusz wystawy: Wojciech Kalwat
Tłumaczenie na język angielski: Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki w Warszawie
Adaptacja do formatu wystawy cyfrowej: Pawel Koziol
Fotografie pozyskano z następujących źródeł: Muzeum Narodowe w Warszawie, Biblioteka Narodowa, Muzeum Narodowe w Krakowie, Norman B. Laventhal Map Center at the Boston Public Library, Zamek Królewski w Warszawie, Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie, Muzeum Wojska Polskiego, Thaddeus Kosciuszko National Memorial, Stockbridge Library, The Kosciuszko Foundation.

Twórcy wszystkich multimediów
Pokazane artykuły w niektórych przypadkach mogły zostać przygotowane przez firmy niezależne, dlatego nie zawsze będą zgodne z poglądami wymienionych poniżej instytucji, które dostarczyły te materiały.
Przetłumacz z Google
Strona główna
Przeglądaj
W pobliżu
Profil