50. rocznica odbudowy Teatru Wielkiego w Warszawie

Polish National Opera

Początki
Do Polski opera trafiła zaledwie trzydzieści lat po jej narodzinach we Florencji. W 1628 roku Władysław IV Waza zaprosił do Warszawy pierwszą włoską trupę operową. Od tamtej pory reprezentacyjną polską sceną operowo-baletową jest Teatr Wielki. Wzniesiony został w latach 1825–1833 według projektu włoskiego architekta, Antonia Corazziego z Livorno.
Na przestrzeni lat Teatr był kilkakrotnie przebudowywany, a podczas oblężenia Warszawy w 1939 roku został zbombardowany i niemal doszczętnie zrujnowany. Pozostała jedynie oryginalna klasycystyczna fasada gmachu.
"Niemcy burzyli rejony teatrowiska od sierpnia do końca września [1944] w odwecie za wybuch powstania warszawskiego". (Sylwia Chutnik,"Największy z teatrowiska", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 165)
"Wysadzili dynamitem stojący prze Teatrem Wielkim pomnik Wojciecha Bogusławskiego, a także księcia Poniatowskiego i Adama Mickiewicza". (Sylwia Chutnik,"Największy z teatrowiska", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 165)
"Mimo ogromu zniszczeń sama fasada budynku górowała nad ruinami placu Teatralnego, a bryła wytrzymała próbę ognia". (Sylwia Chutnik,"Największy z teatrowiska", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 165)
"Utracono tysiące rękopisów utworów dramatycznych, nut, afiszy i programów, a także akt osobistych artystów i pracowników wraz z dziennikami i pamiątkami po nich". (Sylwia Chutnik,"Największy z teatrowiska", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 167)
"Teatr Wielki spalony został niemal doszczętnie, zachowała się tylko klasycystyczna fasada, a 5 września [1939] spłonęła również scena i widownia teatru przy Bielańskiej. W tym samym czasie w gruz zamienił się Teatr Letni w Ogrodzie Saskim. 19 września zaczął płonąć Teatr Narodowy wraz z Wielkim i Salami Redutowymi. Pod koniec tragicznego miesiąca na placu nie został już żaden budynek". (Sylwia Chutnik,"Największy z teatrowiska", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 165)
Arnold Szyfman
Reżyser i dyrektor teatrów. Zajmował się także organizacją życia teatralnego. W 1909 roku zainicjował budowę Teatru Polskiego w Warszawie, w którym przez wiele lat pełnił funkcję dyrektora. W latach 1934–1936 zarządzał pięcioma połączonymi teatrami stołecznymi, był też jednym z założycieli i w 1937 roku pierwszym dyrektorem Polskiego Baletu Reprezentacyjnego. 1 marca 1950 roku został dyrektorem Teatru Wielkiego Opery i Baletu w Budowie. W 1959 roku przyjął stanowisko Pełnomocnika Ministra Kultury ds. Przygotowania Repertuaru, Kadr, Podstaw Organizacyjnych i Finansowych nowego Teatru Wielkiego Opery i Baletu w Warszawie. To on nadzorował przebieg konkursu na projekt odbudowy zniszczonego podczas drugiej wojny gmachu. Ze względu na wytrwałość i wcielanie w życie niemożliwego nadano mu przydomki Arnold Szalony i Arnold Wytrwały. 
Bohdan Pniewski
Wybitny architekt, twórca monumentalnych budowli użyteczności publicznej, willi, pawilonów wystawienniczych i wnętrz. W Warszawie zaprojektował m.in. wille przy ulicach Frascati, Konopnickiej, Klonowej i alei Na Skarpie, gdzie dziś mieści się Muzeum Ziemi PAN. Przebudował pałac Brühla na Ministerstwo Spraw Zagranicznych (1932), zaprojektował budynek Sądów Grodzkich (1935–1939), gmach Narodowego Banku Polskiego (1947–1955), budynek Ministerstwa Komunikacji (1948–1950), rozbudował kompleks budynków Sejmu (1949–1952) oraz Dom Chłopa (1958–1961). W rejonie placu Piłsudskiego odbudował Hotel Europejski oraz zaprojektował zespół budynków dla Ministerstwa Obrony Narodowej (1949–1950). Wzniósł Szkołę Baletową przy ulicy Moliera (1952). Wygrał dziewiętnaście prestiżowych konkursów architektonicznych. Jednym z nich był konkurs na odbudowę gmachu Teatru Wielkiego w Warszawie (1950–1965). Zmarł kilka miesięcy przed otwarciem Teatru.
Zwycięski projekt
Bohdan Pniewski wygrał ogłoszony w 1950 roku konkurs na odbudowę zniszczonego podczas wojny budynku Teatru Wielkiego. W zwycięskim projekcie zaproponował widownię typu amfiteatralnego o jednym balkonie z pięcioma kolumnowymi portykami. Analogiczną formę zastosował na elewacji Teatru od strony placu Piłsudskiego.
W kolejnych wersjach projektu widowni szukano kompromisu między układem amfiteatralnym dającym dobrą widoczność a widownią wielopiętrową o dobrej akustyce po to, by zapewnić jak najlepsze warunki jak największej liczbie widzów.
Odbudowa
„Jedną z największych, najważniejszych i najtrudniejszych inwestycji budowlanych (…), poza budownictwem nowych miast, wielkich kombinatów fabrycznych, (...) będzie budowa Teatru Wielkiego w Warszawie. Jedną z największych, gdyż teren parceli Teatru Wielkiego zamkniętej Placem Teatralnym, ul. Focha (obecnie Moliera), ul. Trębacką i ul. Wierzbową zajmuje 11.594 m2 (wraz z Teatrem Narodowym). W rzeczywistości zabudowa obejmie teren większy, rozszerzy się bowiem na ul. Trębacką, ponadto zabudować trzeba będzie przy ul. Focha trzy parcele po stronie parzystej (...). Wreszcie z budową Teatru Wielkiego łączy się sprawa uregulowania i rozbudowy Placu Zwycięstwa (obecnie Piłsudskiego) oraz Placu Teatralnego”. (Arnold Szyfman, „Pamiętniki Teatralne”, zeszyt 2/3, Państwowy Instytut Sztuki, Warszawa 1952).
"Autor projektu, idąc po linii własnej koncepcji architektonicznej, która nie przewidywała adaptacji żadnych z zachowanych elementów starej budowli, poza ścianą fasady frontowej od strony placu Teatralnego, doprowadził do całkowitego oczyszczenia placu budowy. Stworzyło to znakomite warunki do dysponowania przestrzenią i do rozwinięcia inwencji twórczej na miarę założeń postulowanych przez inwestora" - donosiła prasa.
"Wybudować Operę dziś, w połowie XX wieku, to niemal tyle, co stworzyć skomplikowane dzieło bez precedensu, odkrywając na nowo prawie wszystkie rządzące nim prawa" - mówił Bohdan Pniewski w wywiadzie z 1956 roku.
"To brzmi jak paradoks" - kontynuował - "ale jeśli się dobrze rozejrzymy po świecie, to się okaże, że ostatnią opere wybudowano w Europie w roku 1870 w Paryżu, a potem była już tylko odbudowa opery wiedeńskiej".
Parter - na 650 miejsc. Dalej tzw. corbeille, nieco podwyższona część parteru, na 480 miejsc. Na pierwszym balkonie główna loża reprezentacyjna, dwie dyrekcyjne nad wejściami i inne loże, razem 337 miejsc. Drugi balkon n a327 miejsc. Nad nim ostatnie piętro, umieszczone w licu ściany, częściowo z miejscami dla publiki (150 miejsc), częściowo zawierające loże techniczne dla elektryki i wentylacji". (Beata Chomątowska, "Przepych w czasach szarości", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 185)
"Koncepcję plastyczną narzuca klasycystyczna, corazziańska elewacja"
"Prawdziwym majstersztykiem jest elewacja południowa - od przedłużenia ulicy Trębackiej. Tu Pniewski, stanąwszy wobec konieczności ukształtowania de facto drugiej fasady (...). Komponując elementy architektury klasycznej w opracowaniu inspirowanym rozwiązaniami corazziańskimi, stworzył Pniewski jedna z najbardziej monumentalnych elewacji powojennej Warszawy". (Jarosław Trybuś, "Suma architektury. Ostatnie dzieło Bohdana Pniewskiego", [w:] "Teatr wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 197)
Sześć wysuniętych czterokolumnowych portyków rytmicznie porządkuje długą ścianę, całkowicie znosząc groźbę nużącej monotonii płaszczyzny" (Ibidem)
Sufit
W roku, w którym człowiek po raz pierwszy wyprawił się w kosmos, rozpoczęto prace nad księżycowym sufitem widowni. Jego charakterystyczny wzór uzyskano dzięki układowi kilku tysięcy ceramicznych misek obramowanych delikatnymi złoceniami.
Do współpracy przy wyposażeniu technicznym sceny, ogrzewania, klimatyzacji i wentylacji zaangażowano firmy z zagranicy. (Beata Chomątowska, "Przepych w czasach szarości", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 183)
Bogactwo zdobień
„Niektóre sprawy nie dawały się w ogóle przedstawić na projekcie – na przykład wspomniane elementy dekoracyjne w westybulu i na schodach. Są to jakby bukiety kwiatów i liści z kolorowego, przeźroczystego szkła z umieszczonymi wewnątrz źródłami światła. Jak narysować przeźroczyste, kolorowe i nakładające się na siebie formy? Techniczny rysunek w ogóle nie oddawał efektu, który trzeba było umieć sobie wyobrazić. (...) I ja sam – choć byłem pewien ostatecznego rezultatu – miałem dużą tremę, kiedy montowano pierwszy element” (Tadeusz Gronowski, „Ruch Muzyczny” 1965, nr 22).
Wszechświat u stóp
Wzorzysta posadzka w Foyer Głównym zaprojektowana przez Bohdana Pniewskiego kryje w sobie tajemnicę – jej obszar to zarys przedwojennej widowni Teatru. Do jej wykonania użyto starannie wyselekcjonowanego barwionego drewna jesionowego. Tu również, po obu stronach centralnego wzoru kwiatowego widoczne są motywy kosmiczne. Współpraca Tadeusza Gronowskiego z Bohdanem Pniewskim przy realizacji wnętrz Teatru trwała ponad cztery lata. Najwięcej projektów Gronowskiego znajduje się w Foyer Głównym.
Wielki kuluar
Trzykondygnacyjna galeria, z której przechodzi się na widownię, tworzy na pierwszym piętrze przy Foyer Głównym monumentalny kuluar. Na jego ścianach Pniewski początkowo planował umieścić malowidła, z których zrezygnował na rzecz zaproponowanych przez Tadeusza Gronowskiego gobelinów. Cztery gobeliny o wymiarach 9,5 x 2 m tkano przez prawie dwa lata. Gronowski to jeden z najwybitniejszych polskich grafików, autor wielu prekursorskich plakatów reklamowych czy powszechnie znanego logotypu LOT-u.
Otwarcie
19 listopada 1965 roku, po czternastu latach prac uroczyście otwarto odbudowany gmach Teatru Wielkiego. Był to piątek, 19 listopada 1965 roku. Na ten dzień przypadały dwie rocznice: pierwszego przedstawienia teatralnego w języku polskim w Warszawie (1765) i położenia kamienia węgielnego pod budowę gmachu według projektu Antonia Corazziego (1825). Dzień tonął w zimowej już aurze. Galową premierą inauguracji Teatru Wielkiego był "Straszny dwór" Moniuszki dany w sobotę 20 listopada o godz. 19.00. Auta zajeżdżające przed rozświetlony Teatr spowodowały w pogrążonym w ciemności mieście duży korek (wówczas rzadkość).
Na uroczystości otwarcia przybyło ponad czterystu gości z dwudziestu pięciu krajów świata, siedemdziesięciu zagranicznych dziennikarzy i krytyków muzycznych oraz wybitni polscy artyści. Można zatem było żywić przekonanie, że nowy Teatr Wielki po tak szumnym otwarciu prawdziwie wielkie dni ma dopiero przed sobą.
Otworzony w 1965 roku Teatr Wielki, mimo ograniczeń wynikających ze specyfiki czasów, w których powstawał, był jednym z najnowocześniejszych budynków teatralnych na świecie, oferującym ogromne możliwości inscenizacyjne.
Trzydzieści sześć wind towarowych i osobowych, z których sześć przeznaczonych jest dla widzów, cztery służą do transportu dekoracji (w tym dwie o długości 27 m). Sześć głównych klatek schodowych przeznaczonych dla widzów, trzy główne i kilkanaście mniejszych klatek schodowych dla pracowników umożliwia przemieszczanie się po 500 000 m3 kubatury Teatru Wielkiego.
Zarówno Corazzi, jak i Pniewski doskonale znali rozwiązania stosowane w budynkach teatralnych i operowych na świecie. Tworzyli swoje projekty w skomplikowanych warunkach ekonomicznych i politycznych.Każdy z nich musiał uwzględniać narzucane przez władze zmiany. Mimo to obaj dążyli do doskonałości, do stworzenia monumentalnej budowli o przewidzianej dla dwóch tysięcy osób widowni i najnowocześniejszej scenie świata.
"Wreszcie kurtyna! Dekoracje, tak samo onieśmielające przepychem jak sto lat temu. (...) W tym wszystkim ludzie, gwiazdy o nogach zakończonych puentami lub z głosem filtrującym złote obramowania otworu scenicznego. Każda nuta dopada do najdalszego nawet fotela umieszczonego na jednym z trzech balkonów. Nikt nie ma prawa przymknąć oczu, bo tu zbyt wiele się dzieje, aby dać sobie możliwość chwilowej ucieczki w głąb siebie". (Sylwia Chutnik, 'Największy z teatrowiska", [w:] "Teatr Wielki 50/50", Warszawa 2015, s. 167)
„Chodziłem – zrazu po ruinach, potem po Teatrze Wielkim w budowie. Chodzę teraz po wielkim teatrze (…). Czuję się, na razie, jak nieduży Ludwik XIV w Nowym Wersalu. W dodatku wiem o tym wszystkim, czego nie widać, czego nie widzi widz na sali. Próbuję o tym zapomnieć, bo przecież sala widzi tylko scenę (...). Ale ja nie mogę zapomnieć tego, co widziałem, i co ma teraz funkcjonować, żeby urodziła się opera. A rodzi się ona na zapleczu, w salach prób: orkiestry, chóru, baletu. Rodzi się w malarniach, warsztatach i pracowniach. Wyjeżdża z magazynów i olbrzymich kieszeni zanim się znajdzie na scenie, scenach obsługiwanych przez dźwigi, zapadnie, kolosalną aparaturę, z której mógłby wyskoczyć słoń, smok, piramida naturalnej wielkości” (Zygmunt Mycielski, „Ruch Muzyczny” 1965, nr 1).
Autorzy: artykuł

źródła materiałów: Archiwum Teatru Wielkiego - Opery Narodowej, Narodowe Archiwum Cyfrowe

"Być Wielkim" i "Plan Corazziego" (fragmenty "Wirtualnego spaceru" dostępnego na www.teatrwielki.pl)
realizacja: Daria Rzepiela, Tomasz Wełna (współpraca) na zlecenie Teatru Wielkiego - Opery Narodowej

Twórcy wszystkich multimediów
Pokazane artykuły w niektórych przypadkach mogły zostać przygotowane przez firmy niezależne, dlatego nie zawsze będą zgodne z poglądami wymienionych poniżej instytucji, które dostarczyły te materiały.
Przetłumacz z Google
Strona główna
Przeglądaj
W pobliżu
Profil