9 lis 2017 – 2 kwi 2018

Nieustające odkrywanie

Muzeum Historii Katowic

Neo-avant-garde in Upper Silesia

Zdzisław Stanek
Zdzisław Stanek (1925-1996) Malarz i rzeźbiarz, jeden z założycieli w latach 50. XX w. słynnej katowickiej grupy awangardowej St-53, był uważany za jednego z najciekawszych twórców, nieustannie eksperymentujących i nie ulegających żadnym modom i prądom. Zafascynowany postacią i teorią sztuki Władysława Strzemińskiego starał się kontynuować jego poszukiwania, wciąż odkrywając nowe aspekty światła w obrazie. Trudne początki życia – II wojna światowa, konspiracja, obóz pracy, wreszcie stalinowskie więzienie – nie zapowiadały Stankowi błyskotliwej kariery. A jednak dały mu – niezbędną artyście awangardowemu – zdumiewającą siłę wewnętrzną, umiejętność dążenia wbrew okolicznościom do wyznaczonych sobie celów, nieuginania się np. wobec potrzeb rynku czy pod wpływem chwilowego sukcesu.

Strzemińskiemu wiele zawdzięczam.
Był człowiekiem, który uczył przerastać przeciętność widzenia.
Dorastać do przestrzeni nieustającego odkrywania nowych sposobów widzenia.
Nigdy dotąd nie zastanych. Jest to droga bez kresu.

Zdzisław Stanek, 1980.

"Zdzichu z nas wszystkich malował najwięcej. Wkrótce poszerzył mieszkanie o przylegający strych i zrobiła się wielka pracownia, coraz bardziej upchana płótnami.
Nie wiem, DLACZEGO jeszcze teraz pojawia się tak wyrazisty obraz: pokoik Zdzicha, słuchamy pieśni Matki Courage Bertolda Brechta w wykonaniu Heleny Weigel (płytę przysłał nam Konrad z Berlina). Przejmujący tekst, przejmujący śpiew. ŚWIĘTO. Mimo złożoności tamtego czasu, pustych sklepów, z trudem zdobywanych farb, pędzli, wyczuwalnych zagrożeń…
Moje kontakty ze Zdzichem w tej grupie były dla mnie najbliższe. Był żarliwy i taki wprost."
Urszula Broll o Grupie St-53, 2009.

Światło w międzyprzestrzeni
"Najzdolniejszy wśród najmłodszych w Stalinogrodzie jest niewątpliwie Zdzisław Stanek, talent rozwijający się szybko. Jego piękna martwa natura „Butelki i światło” jest już osiągnięciem. W obrazie tym konsekwentnie przeprowadza zasadę przenikania się kształtów rozbitych przez światło, uderzających na siebie i znów – w naszym wędrującym po nich oku – jednoczonych w innym niż przedtem rytmie. Jest w tym obrazie ruch przenikania się, płynność i zarazem dopełnienie się formy. Z doświadczeń puryzmu wyniósł Stanek wiele, ale się na nich nie zatrzymał. Wróżę piękną przyszłość temu talentowi." Julian Przyboś, 1956.

"Stanek nie oczekuje na żadne efekty przypadkowe. Jego kompozycje są rzetelnie opracowane; artysta narzuca sobie surową dyscyplinę korygując krytycznie każde zestawienie barw, linii, kształtów, buduje swoje konstrukcje malarskie z równą uwagą i rozmysłem jak architekt projekty budynków."
Bożena Kowalska, 1958.

Interesuje mnie międzyprzestrzeń.
To, co dzieje się między przedmiotami w przestrzeni.
Przez działanie światła powstają jakby nowe przedmioty i przestrzenie.

Zdzisław Stanek, 1980.

"Cały tydzień maluje, rzeźbi, nie wychodzi z mieszkania, ale w piątek ma niedzielę. Idzie do klubu pogadać z kolegami, popić. Wie, że przyjedzie po niego Władula, taksówką. I zabierze „słabego już” Zdzisia, do siebie, do ich pracowni, na ulicę Drzymały. [...]

Zdzichu jeszcze rozmawia.
O mądrości natury. Wziął do ręki kawałek księżyca i analizuje.
- Jestem „deformatorem”. A nieraz czystą abstrakcją.
Tak mówi Zdzichu. Wierzę mu na słowo."
Jacek Durski

Interesuje mnie też problem światła – światło jest jednym z elementów konstrukcji obrazu – szukam zawsze koloru, który byłby dopełnieniem światła.
Zdzisław Stanek, 1970.

Natura
Główna inspiracją mojej twórczości jest natura. Nie odtwarzam jej, tylko szukam tam nowych wartości. Zdzisław Stanek, 1970.

Często więc pracuję nad cyklami tematycznie powiązanymi z małymi sprawami, które dzieją się w naturze – cykl kwiatów, drzew, kamieni. Fascynują mnie tez owady – ich kształt, budowa – to formy niesamowite, ale zarazem niezwykle atrakcyjne.
Zdzisław Stanek, 1970.

Światłodrzewa
Nie jestem wcale hermetyczny – jestem tym wszystkim, co istnieje obok mnie, obok nas – poprzez swoje obrazy buduję wspólnotę naszej tożsamości w świecie natury. Ja nie maluję widoku natury, ja ukazuję wnętrze swojego spojrzenia, które tkwi w naturze. Zdzisław Stanek 1980

"Widziałem kilkadziesiąt szkiców, później zniszczonych, na temat rdzenia drzewa najeżonego kolcami obumarłych gałązek, zżartego piaskiem i solą morską.
Szkice Stanka wciągały patrzącego w jakieś spektralne laboratorium, w którym ujawniono wszystkie cienie i światła, jakie kiedykolwiek osiadały na tym drewnie, odkrywały aurę emanującą z jego lekko fosforyzującej powierzchni – i to wszystko w surowej, czarno-białej tonacji, by narzucić sobie tym większą dyscyplinę."
Andrzej Wydrzyński, 1959.

"Na powierzchnię obrazów artysta nakłada „wyrzeźbione” w grubych nawarstwieniach farby o podkładzie olejnym, kolorowe formy, których powierzchnię wzbogaca jeszcze rytymi w farbie układami linii. W ten sposób kolor wzbogaca się o zmienną grę światła i cieni wywołaną przez bogate urzeźbienie powierzchni obrazu. Same formy są na pół abstrakcyjne. Stają jak gdyby w połowie drogi między wiernością w stosunku do wyglądu natury obrazów z cyklu ”Kwiatów” a pełną abstrakcją „Świateł w międzyprzestrzeni”. Stanek umieszcza tu znaki plastyczne konkretnych przedmiotów i zjawisk natury. Skupione przyglądanie się tym obrazom i nastawienie się na działanie ich kształtów i barw wyzwolić może w wyobraźni widza rozlegle łańcuchy pełnych poezji skojarzeń."
Alfred Ligocki, 1965.

Malarstwo ścienne
Choć większość jego prac ma niewielki wymiar, to należy wspomnieć także o znakomitych realizacjach zewnętrznych. Są to zwłaszcza mozaiki (np. w Mysłowicach, Gliwicach, Łaziskach) i malowidła monumentalne (np. w Tychach) oraz najsłynniejsze obrazo-formy: na ścianach szczytowych bloków w Lublinie, czy bliskie katowiczanom, przestrzenne kompozycje z bocznych elewacji Handlowego Domu Dziecka w Katowicach (dziś w zbiorach Muzeum Śląskiego).
Światłohuty
W cyklu Światłohuty, artysta odkrywał światło i jego zaskakujące harmonie w przemysłowym pejzażu Śląska.

Wciąż rozwijając swe eksperymentalne koncepcje, Stanek przechodził od płaskiej powierzchni obrazu, przez coraz wyrazistszą fakturę, collage, relief aż do form rzeźbiarskich.

Światłoformy
Uważałem, że płaszczyznę obrazu trzeba było wzbogacić, nie patrzy się przecież na obraz tylko z jednej strony – dlatego szukałem form bardziej przestrzennych. Zdzisław Stanek, 1970.

Pragnę ukazać zjawiskowość natury.
Ona jest stale w ruchu, jest zmiennością.
Ukazać współprzenikanie jej form
– to zobaczyć ich początek i kres w jednym ułamku chwili postrzegania.

Zdzisław Stanek, 1980.

Obrazoformy
"Ostatnie jego prace są konsekwentną kontynuacją pierwszych prób. Zachodzące w nich zmiany są wynikiem rozwoju artysty, jego poszukiwań nowych środków wyrazu. Jest to niestety wyświechtany frazes, ale w wypadku Stanka zjawisko to jest najzupełniej autentyczne. Z początku grę światła i formy próbował rozwiązać w dwuwymiarowej płaszczyźnie płótna, jednakże iluzjonistyczne oddanie trójwymiarowej natury nie zaspokoiło jego ambicji twórczych. Rozpoczął wtedy cykl obrazów o wyraźnej, niemal reliefowej fakturze, by wreszcie w ostatnich swych pracach uwolnić trzeci wymiar od płaszczyzny płótna, skutkiem czego obraz przestał być właściwie obrazem, a nie będąc jeszcze rzeźbą, jest czymś zupełnie nowym, autonomicznym." Wojciech Sztaba 1970

W latach 70. Stanek tworzył intrygujące, precyzyjnie kształtowane prace przestrzenne, zwane obrazo- i światło-formami. Dzieła te, raczej reliefy niż obrazy, o sugestywnym, często kontrastowym kolorze, powstawały z użyciem polichromowanego drewna, blachy aluminiowej i płyt pleksi.

Uznanie i wyróżnienia
Stanek był w latach 50.–80. XX w. jednym z najciekawszych i najwyrazistszych twórców śląskiej i polskiej neoawangardy, zdobywającym uznanie nie tylko w kraju, ale i za granicą. Był profesorem Fakultetu Sztuki Polskiego Uniwersytetu Na Obczyźnie, członkiem rzymskiej Accademia Internazionale d’Arte Moderna, Accademia Italia delle Arti e dell Lavoro, IAA AIAP UNESCO, a także laureatem licznych prestiżowych nagród. Otrzymał m.in. srebrny medal i tytuł Artifex Doctus IPKART za całokształt twórczości (1978), złoty medal Międzynarodowego Konkursu Malarstwa Italia 2000 (1979), złoty medal Il Trofeo Internazionale Medusa Aurea (1980) oraz Złotą Odznakę ZPAP (1996).

Spójrz na obrazy. Poznaj je. Potem napisz…
Ja tylko maluję… Spójrz. Są obrazy. Słowami ich nie dopełnię…

Zdzisław Stanek, 1980.

Kolekcje
75 prac Zdzisława Stanka z lat 1952-1980 zgromadzono w kolekcji Muzeum Historii Katowic. Znaleźć je można także w Muzeum Narodowym w Warszawie, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu, Muzeum Śląskim w Katowicach, Muzeum w Bielsku-Białej, Bytomiu, Chorzowie, Lublinie, Słupsku, Tarnowie, Toruniu, Galerii Sztuki Nowoczesnej BWA w Katowicach, Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Sztokholmie oraz w licznych zbiorach prywatnych w Polsce i na całym świecie.

"Zdzisław Stanek jest znaczącą osobowością polskiej sztuki lat powojennych. Jako jeden z nielicznych w tej części Europy twórczo kontynuował idee Strzemińskiego, łącząc je ze swoistą mistyką światła. Jego osobista skromność i umiejscowienie na Śląsku nie sprzyjają do tej pory szerszemu poznaniu i docenieniu tej, godnej najwyższej uwagi, sztuki."
Andrzej Urbanowicz, 2009.

Muzeum Historii Katowic
Autorzy: artykuł

Kurator: Natalia Kruszyna
Fotograf: Aleksandra Kuś
Tłumacz: Monika Hartman
Koordynator projektu: Magdalena Niziołek

Twórcy wszystkich multimediów
Pokazane artykuły w niektórych przypadkach mogły zostać przygotowane przez firmy niezależne, dlatego nie zawsze będą zgodne z poglądami wymienionych poniżej instytucji, które dostarczyły te materiały.
Przetłumacz z Google
Strona główna
Przeglądaj
W pobliżu
Profil