MIĘDZY OBIEKTAMI. KORESPONDENCJE, KONFRONTACJE…

Muzeum Narodowe w Warszawie

Polski design ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie

„Niekiedy udaje się nam zobaczyć dzieło techniki czy plastyki, w którym czujemy «oddech przyszłości»”.
Jerzy Hryniewiecki, Kształt przyszłości, „Projekt” 1956, nr 1, s. 9
Między obiektami. Korespondencje, konfrontacje…
Wybrane ze zbiorów Ośrodka Wzornictwa Nowoczesnego pary obiektów, zestawione razem, przybliżają polski design XX i XXI wieku. Zabawki „stare”, z lat czterdziestych, których prostota formy i wykonania wynikała z powojennego ubóstwa i braków, konfrontujemy ze współczesnymi, w których minimalizm koncepcji jest odkrywany na nowo. Doskonale rywalizują one z zaawansowanymi technologicznie rozwiązaniami. Prostota kukiełki czy ruchomej zabawki popychajki jest umowna, pod nią ukrywa się potencjał edukacyjny – pobudzanie wyobraźni, zachowań społecznych, troska o ekologię. W klockach konfrontujemy siermiężność końca lat osiemdziesiątych z perfekcyjną dbałością o jakość polskiej zabawki konkurującej ze światowymi markami.

Tak oczywisty produkt, jakim jest dywan, czyli dekoracyjna tkanina na podłogę, współczesne projektantki zastąpiły tkaniną interaktywną, w której wartością dodaną jest element zabawy i dowolnego komponowania wzoru.

Inne historie opowiadają nam meble. Na przykład słynne gięte krzesło z fabryki w Jasienicy, produkowane masowo od końca XIX wieku do dziś, zestawiliśmy ze stolikiem zaprojektowanym przez Stefana Sienickiego w 1929 roku i krzesłem Mariana Sigmunda z 1956 roku. Historia dwóch ostatnich mebli dotyka problemu, z którym nie uporano się przez lata. Mimo że były to dobrze zaprojektowane przedmioty, to z różnych powodów nie doczekały się seryjnej produkcji. Nawet marka dobrego projektanta nie była gwarancją upowszechnienia produktu. Dopiero ostatnio wznowiono krótką serię krzeseł Sigmunda.

Projektanci chętnie sięgają po tematy, które odpowiadają na potrzeby społeczne, np. organizowania przestrzeni spotkań – kawiarń, poczekalni, miejsc wspólnego wypoczynku czy zabaw. Komplet stolik i krzesło „Muszla” Hanny Lachert porównujemy z zestawem stołków „Trefle” Piotra Kuchcińskiego. Meblom projektantki nowoczesna i funkcjonalna forma, trwały surowiec i świetne ładowskie rzemiosło zapewniły długie trwanie, a nawet powrót w wersji vintage. Kuchciński zaprojektował rozbudowany, wielofunkcyjny, atrakcyjny pod względem formy i kolorów zestaw elementów do siedzenia, wypełniający przestrzenie publiczne.

Niektóre tworzywa wyjątkowo inspirowały polskich projektantów do awangardowych rozwiązań – w latach pięćdziesiątych Jan Kurzątkowski eksperymentował ze sklejką, a Czesław Knothe z siatką metalową i prętem zbrojeniowym. Współcześnie Oskar Zięta wprowadza technologię FiDU do swoich produktów z metalu.

Wybrane ze zbiorów Ośrodka Wzornictwa Nowoczesnego pary obiektów, zestawione razem, przybliżają polski design XX i XXI wieku.
MIĘDZY OBIEKTAMI. KORESPONDENCJE, KONFRONTACJE…
Teatr(zyk) mój widzę ogromny
Monika Piwowarska, autorka cenionych tkanin artystycznych, zaprojektowała w latach 40. XX wieku serię lalek pacynek. Powstały one jako wzory do produkcji seryjnej – rzemieślniczej i przemysłowej – na zlecenie Biura Nadzoru Estetyki Produkcji. Instytucja ta zamawiała i gromadziła przedmioty i projekty, które miały być w przyszłości wdrażane do produkcji – zabawki, metaloplastykę, biżuterię, tkaniny, koronki, galanterię i tym podobne wyroby. Początkowo dostarczali je m.in. artyści wykształceni jeszcze przed wojną i niezwiązani z projektowaniem dla przemysłu. W latach pięćdziesiątych zaczęli działalność pierwsi profesjonalnie przygotowani projektanci, zatrudniani także w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, który był kontynuacją BNEP-u.

Monika Piwowarska, lalka pacynka, 1945–1948, drewno toczone, tkaniny drukowane, szycie

Pacynki Hanny Kośmickiej to lalki, dzięki którym możemy się bawić w teatr, odgrywać historie z bajek i legend. Ten klasyczny typ zabawki nakładanej na rękę i ożywianej jej ruchem nie zmienia się, mimo upływu lat. Lalki mogą się różnić jedynie tworzywem, z jakiego zostały wykonane, i wyrazem artystycznym nadanym przez autora.

Pracownia-galeria artystki (z wykształcenia architekta) działa w Sopocie. Jej prace, często mające walor edukacyjny, docenione zostały w 1996 roku nagrodą Dobry Wzór, przyznawaną przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Przedstawiamy rodzinę zabawek ilustrujących bajkę o Czerwonym Kapturku.

Hanna Kośmicka, lalka pacynka „Babcia”, 1995, tkaniny, szycie, haft

Hanna Kośmicka, lalka pacynka „Gajowy”, 1995, tkaniny, szycie, haft

Spotkajmy się...
Stolik projektu Hanny Lachert, o prostej jesionowej konstrukcji, z blatem wypełnionym barwionym na czarno szkłem, często zestawiany z krzesłem „Muszlą” tej samej autorki, był masowo produkowany przez Spółdzielnię Artystów „Ład” w latach 50. i 60. XX wieku. Jako udany, dobrze spełniający oczekiwania użytkowników produkt trafił do wielu sal kawiarnianych, poczekalni i mieszkań prywatnych. Dziś, odkrywany na nowo, odzyskuje popularność. Krzesło „Muszla” to charakterystyczny dla stylistyki tamtych lat mebel o nowoczesnym, organicznym kształcie, tapicerowany, pokryty tkaniną bouclé w modnym wówczas musztardowym kolorze. Cechy typowe dla epoki sprzed sześćdziesięciu lat są równie atrakcyjne dla współczesnego odbiorcy.

Hanna Lachert, Spółdzielnia Artystów „Ład”, krzesło „Muszla”, 1956, jesion, gięta sklejka, tapicerka

Stolik o prostej jesionowej konstrukcji, z blatem wypełnionym barwionym na czarno szkłem, często zestawiany z krzesłem „Muszlą” tej samej autorki, był masowo produkowany przez Spółdzielnię Artystów „Ład” w latach 50. i 60. XX wieku. Jako udany, dobrze spełniający oczekiwania użytkowników produkt trafił do wielu sal kawiarnianych, poczekalni i mieszkań prywatnych. Dziś, odkrywany na nowo, odzyskuje popularność.

Rodzina stołków-taboretów „Trefle”, pokrytych różnokolorowymi tkaninami tapicerskimi z wełnianego filcu, zaprojektowana została z myślą głównie o wnętrzach publicznych. Można je zestawiać w różnych konfiguracjach, budując dowolnie przestrzeń, bawić się kolorami i zróżnicowaną wielkością brył tych mebli. Siedzisko i niski stolik kawowy, który po zdjęciu z niego tacy staje się szerokim taboretem, jest małym dwuelementowym zestawem idealnym do spotkań i odpoczynku.

Piotr Kuchciński, NOTI Sp. z o.o., stołek z blatem-tacą „Trefl”, 2012, drewno, tapicerka, płyta MDF

Na podłodze
Mimo że wykonany w technice tradycyjnego dywanu wiązanego, o gęstym i długim runie, charakteryzuje się nowoczesnym abstrakcyjnym wzorem i ciekawą kolorystyką (kolory: limonkowy, czerń, amarant). Wykonała go jedna z czołowych artystek tkaczek zajmujących się w latach sześćdziesiątych unikatową tkaniną dekoracyjną, zdobywczyni wielu nagród, m.in. na międzynarodowych festiwalach tkaniny w Lozannie.

Jolanta Owidzka, dywan „Zielenie”, 1961, dywan wiązany, wełna

Agnieszka Czop, Joanna Rusin, dywan „Cars”, 2004, filc wełniany wycinany laserem

Po ukończeniu Wydziału Tkaniny i Ubioru w łódzkiej ASP autorki dywanu „Cars” związały się z fabryką dywanów Dywilan. Jako jedne z pierwszych zajęły się projektowaniem nowoczesnych, wycinanych w wełnianym filcu tkanin dekoracyjnych, które mogą jednocześnie pełnić funkcję interaktywnych zabawek dla dzieci. W tym cyklu powstały dywany z jasnego filcu (klejonego z wielu warstw), z wyciętymi sztancą wgłębieniami do dowolnego wypełniania odpowiednimi kolorowymi elementami, np. w kształcie krążków, zwierząt czy samochodzików.

Budować, burzyć, budować...
Klocki drewniane „Miasteczko” oraz modele historycznych budowli Krakowa – sklejone z tych klocków – Andrzej Latos produkował wraz z żoną w ich rodzinnej firmie. Kryzys gospodarczy w latach osiemdziesiątych spowodował też braki surowcowe, dlatego firma Latosów produkowała w prostej technologii, zazwyczaj wykorzystując drewniane odpady. W każdym zestawie znajdują się klocki o kilku różnych kształtach, można z nich budować kamieniczki, mosty. Projekt klocków zakładał powiększanie zestawów, tak aby możliwe było konstruowanie budowli nawiązujących do ważnych polskich zabytków architektury.

Andrzej Latos, modele z klocków „Sukiennice” i „Kościół Mariacki”, 1989, drewno ręcznie malowane

Andrzej Latos, klocki „Miasteczko”, 1990, drewno ręcznie malowane

Barbara i Wojciech Bajorowie, firma „Bajo”, układanka drewniana „Kombi puzzle”, 2000, drewno, lakier

Pierwsze zabawki Barbara i Wojciech Bajorowie, z zawodu architekci, zaprojektowali w 1989 roku, początkowo traktując to jako zabawę. Gdy stworzyli, od podstaw, swoją fabrykę, za materiał służyło im drewno z wycinanych okolicznych sadów. Obecnie „Bajo” jest prężnie działającą, znaną w świecie firmą produkującą wysokiej jakości drewniane zabawki. Perfekcyjnie wykończone drewno w kolorze naturalnym lub lakierowane w różnych kolorach oraz dobre projekty pozwalają na tworzenie bezpiecznych, rozwijających dzieci zabawek edukacyjnych.

Kruche piękno
Dwa najbardziej charakterystyczne dla ćmielowskiej przedwojennej porcelany serwisy – „Kula” i „Płaski” – są utrzymane w nowoczesnej stylistyce art déco. Fabryka na początku lat 30. XX wieku zakupiła ich projekty w paryskiej pracowni Bogdana Wendorfa.

Serwis „Kula” jest dekorowany kobaltem ze złoceniem – jednym z typowych zdobień tego kompletu.

Serwis "Płaski" wyróżnia się ciekawym kubizującym deseniem w postaci przenikających się kół i okręgów.

Bogdan Wendorf, Fabryka Porcelany i Wyrobów Ceramicznych Sp. Akc. „Ćmielów”, fragment serwisu „Płaski”, 1932–1934, porcelana szkliwiona, złocenia

Marek Cecuła, Ćmielów Design Studio, Polskie Fabryki Porcelany „Ćmielów” i „Chodzież” SA, fragment serwisu „Mix and Match”, 2014, porcelana szkliwiona, złocenia

Kolekcja porcelanowych naczyń o zróżnicowanych dekoracjach została zaprojektowana przez Ćmielów Design Studio, kierowane przez Marka Cecułę, z myślą o samodzielnej aranżacji zestawów.

Nadruki dekoracyjne, wykonane w trzech kolorach: szarym, czarnym i złotym...

... oraz w kilku wariantach deseni, m.in. kubizującym, opartowskim i odbiegającym od nich arabeskowym, dają możliwość dowolnego konfekcjonowania zestawów na zasadzie harmonijnego eklektyzmu opartego na atrakcyjnych kontrastach.

Punkt siedzenia
Krzesło z giętej sklejki, opartej na elementach konstrukcji z litego drewna bukowego, zostało zaprojektowane przez Mariana Sigmunda, jednego z czołowych twórców związanych ze Spółdzielnią Artystów „Ład”. Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych projektant współpracował z Fabryką Mebli Giętych w Jasienicy. Jego krzesło A587 było przewidziane na eksport do Wielkiej Brytanii, jako siedzisko szkolne. Umiejętne wykorzystanie dekoracyjnych walorów konstrukcji z elementów giętych, zarówno sklejki, jak i buczyny, a także kontrastu kolorystycznego naturalnego i barwionego na czarno drewna sprawia, że krzesło wyróżnia się stylem i urodą. Fabryka Mebli Giętych w Jasienicy, gdzie meble gięte produkowano od 1880 roku (od 1923 roku jasienickie meble sprzedawano pod nazwą Thonet-Mundus), obecnie włączona jest do Grupy Paged. Fabryka w Jasienicy przygotowała nową, uwspółcześnioną wersję krzesła Sigmunda.

Najpopularniejsze krzesło „14” firmy braci Thonet jest stale w produkcji od końca XIX wieku. Modułowość konstrukcji i systemowa technologia pozwalają na jego masowe wytwarzanie, a łatwość montażu i transportu przyczyniają się do popularności tego mebla na całym świecie. Dodatkową zaletą jest możliwość użycia rozmaitych wypełnień siedziska – wytłaczanej wzorzystej sklejki, wyplotu, czy siedzisk tapicerowanych.

Stolik projektu Stefana Sienickiego, profesora Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, powstał w związku z międzynarodowym konkursem rozpisanym przez firmę Thonet Mundus w 1929 roku. Zaprojektowany był w komplecie z fotelem i krzesłem. Awangardowe wzory lat trzydziestych kojarzone są głównie z bauhausowskimi meblami o konstrukcjach z giętej rurki metalowej, natomiast projekt Sienickiego – równie nowatorski – został opracowany w technologii mebli giętych z buczyny.

Prototyp fotela projektu Jana Kurzątkowskiego, wybitnego polskiego projektanta, profesora na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Warszawie, należy do rodziny mebli eksperymentalnych, w których konstrukcję nośną stanowi płat giętej sklejki, a elastyczny sznurkowy wyplot tworzy siedzisko. Jan Kurzątkowski był mistrzem form z giętej sklejki, ale żaden z jego eksperymentalnych projektów nie doczekał się seryjnej produkcji.

Jan Kurzątkowski, fotel, lata 60. XX wieku, gięta sklejka, żyłka nylonowa

Roman Modzelewski, firma Vzór, fotel RM56, 2012, gięta sklejka, stelaż metalowy

Po pół wieku od powstania projektu i prototypu wykonanych przez autora, Romana Modzelewskiego, firma Vzór rozpoczyna produkcję seryjną fotela z siedziskiem z giętej sklejki osadzonym na metalowym szkielecie o ażurowej, abstrakcyjnej formie. Sam projektant w 1956 roku opracował dwa modele siedziska: ze sklejki i z tak pożądanego wówczas tworzywa sztucznego – winiduru. Model z winiduru otrzymał II nagrodę w kategorii mebli indywidualnych na II Ogólnopolskiej Wystawie Architektury Wnętrz w warszawskiej Zachęcie w 1957 roku, co jednak nie pomogło mu znaleźć w tamtych czasach producenta. Dziś, dzięki firmie Vzór, fotel ma szansę trafić do produkcji seryjnej, zarówno w wersji sklejkowej, jak i z plastiku.

W czasach powszechnej afirmacji nowoczesności, nowych form i tworzyw, a także wobec trudności ze zdobyciem tych ostatnich, projektanci w Polsce poszukiwali ich substytutów.

Do takich należały dostępne metalowe pręty zbrojeniowe, które pozwalały na plastyczne kształtowanie siedzisk i podstaw zgodnie z obowiązującą stylistyką form organicznych.

Czesław Knothe skonstruował siedzisko z metalowej siatki, całość pokrył czarnym lakierem. Z „biednych” materiałów powstał elegancki mebel ogrodowy wykorzystywany także we wnętrzu.

Czesław Knothe, ASP w Warszawie, krzesło, 1955, stelaż z pręta metalowego, siedzisko z giętej siatki, czarny lakier

Oskar Zięta, stołek metalowy „Plopp”, 2008–2015, stal nierdzewna, technologia FiDU

Nazwa stołka „Plopp” pochodzi od skrótu opisu tego mebla – polski ludowy obiekt pompowany powietrzem. Wykonano go w innowacyjnej technologii FIDU (Freie Innendruck Umformung – formowanie ciśnieniem wewnętrznym), nad którą Oskar Zięta wiele lat pracował w Katedrze Komputerowego Wspomagania Projektowania Architektonicznego w Zurychu. Technologia FIDU polega na laserowym wycięciu i zespawaniu ze sobą dwóch identycznych kawałków blachy, z których pod wpływem ciśnienia powietrza lub wody powstają przedmioty metalowe. Choć są lekkie i z wyglądu przypominają plażowe zabawki, wykonuje się je w całości ze stali. Ich zalety to: duża wydajność produkcji, możliwość pełnego recyklingu, czystość formy, a także niezwykła wytrzymałość konstrukcji.

Zabawki ruchome
Uczniowie Antoniego Kenara z Państwowego Liceum Technik Plastycznych w Zakopanem, wśród których był także Władysław Hasior, kształcili się w technikach rzeźby w drewnie. Na zamówienie Biura Nadzoru Estetyki Produkcji powstały pod koniec lat czterdziestych drewniane wyroby wzorowane na tradycyjnych zabawkach ludowych – ruchome, poruszane za pomocą patyka i kółka. Zabawny, ekspresyjny „Cyklista” zapowiada niepokorny charakter późniejszej twórczości rzeźbiarza.

Władysław Hasior, Państwowe Liceum Technik Plastycznych w Zakopanem, zabawka ruchoma na kiju „Cyklista”, 1948–1949, drewno ręcznie malowane

Grzegorz Cholewiak, firma Drache & Bar, Berlin, zabawka ruchoma na kiju „Popychajka”, 2010, sklejka, buk

„Popychajka”, autorstwa Grzegorza Cholewiaka, to drewniane ruchome kółko na kijku przeznaczone do zabawy dla najmłodszych dzieci. Wyrób ten, nawiązujący do tradycyjnych ruchomych zabawek, charakteryzuje się wyjątkową starannością wykonania i wysoką jakością użytych materiałów. Jest to ciekawa kontynuacja podobnych projektów z lat czterdziestych Jana Kurzątkowskiego, Antoniego Kenara, czy Władysława Hasiora. Od roku 2009 Cholewiak wytwarza własne produkty pod marką Drache&Bär. Mieszka i pracuje w Berlinie (także w Krakowie), prowadzi pracownię projektową Dot Studio.

Szklany gotyk
Wiesław Sawczuk ukończył studia na Wydziale Szkła i Ceramiki wrocławskiej WSSP w 1959, rok później rozpoczął pracę w Zakładowym Ośrodku Wzorcującym piotrkowskiej huty szkła „Hortensja”. Do jego pierwszych projektów należy zestaw szkieł, w tym kieliszków o charakterystycznym kształcie klepsydry. Prosta, zgeometryzowana forma, stożkowate podstawy z lanego szkła, zastosowanie szkła dymnego i fioletowego, to efekt poszukiwań artysty. Te proste formy mogą być porównywane z europejską produkcją z tego okresu, a zwłaszcza ze wzornictwem skandynawskim.

Wiesław Sawczuk, HSG „Hortensja” w Piotrkowie Trybunalskim, karafka i kieliszki, 1960, szkło dymne, fioletowe i bezbarwne

Piotr Talma, „Sudety” CW Sp. z o.o. w Szczytnej Śląskiej, karafka i kieliszki z zestawu szkieł „Gothic” 1996–1997, szkło ołowiowe szlifowane

Szkła kryształowe kojarzą się zazwyczaj z ciężkimi, bogato szlifowanymi formami i często są deprecjonowane z powodu mieszczańskich konotacji. Dobry projektant jest w stanie zaproponować nowoczesny wzór także w tej technologii. W latach 90. XX wieku pojawiły się szkła ołowiowe zdobione oszczędnymi, nowoczesnymi szlifami. Piotr Talma zaprojektował kilka zestawów nawiązujących do stylistyki historycznej, w tym przypadku inspirując się strzelistością form gotyckich.

Autorzy: artykuł

Kuratorki wystawy
Anna Demska
Anna Maga

Kurator GCI
Magdalena Majchrzak

Tłumaczenie
Małgorzata Juszczak

Zdjęcia udostępniono dzięki uprzejmości
VZÓR
ZIETA PROZESSDESIGN
Piotr Talma

Twórcy wszystkich multimediów
Pokazane artykuły w niektórych przypadkach mogły zostać przygotowane przez firmy niezależne, dlatego nie zawsze będą zgodne z poglądami wymienionych poniżej instytucji, które dostarczyły te materiały.
Przetłumacz z Google
Strona główna
Przeglądaj
W pobliżu
Profil