Polichromie w dusznickim młynie papierniczymMuzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju
Sensacyjne odkrycie
W 1969 r. na pierwszej kondygnacji strychowej budynku dusznickiego młyna, pod warstwą farby dostrzeżono malowidła powstałe prawdopodobnie w XVII-XVIII w.
Tego typu dekoracje są nietypowe dla budynków produkcyjnych. Były to dawniej pomieszczenia reprezentacyjne dusznickich papierników, w których przyjmowano gości czy też zawierano umowy handlowe.
Biblijny Józef kuszony przez żonę Putyfara...
Scena rozgrywa się w sypialni - wnękę wypełnia łoże z baldachimem i rozsuniętymi kotarami. Siedząca na łożu, częściowo roznegliżowana kobieta wyciąga rękę w kierunku uciekającego mężczyzny w czerwonym płaszczu. On jednak nie poddaje się jej wdziękom.
To najbardziej rozpoznawalna scena na ścianach dusznickiego młyna. Stanowi aluzyjne odniesienie do właściciela papierni w latach 1772-1779, Josepha Ossendorfa i nasuwa wnioski, iż był on człowiekiem nader uczciwym i nie ulegającym pokusom.
Malarstwo iluzjonistyczne pokrywające ściany i stropy pomieszczeń reprezentacyjnych miało za zadnie optycznie powiększyć niewielkie pokoje oraz dodać im splendoru.
W 2009 roku odkryto, że nad jednym ze stropów w pomieszczeniach z polichromiami znajduje się drugi ukryty strop - również ozdobiony malowidłami.
Polichromie w dusznickim młynie papierniczymMuzeum Papiernictwa w Dusznikach-Zdroju
Całość dusznickiej dekoracji malarskiej wykonanej na drewnie, miała podkreślić pozycję społeczną dusznickich papierników - tworząc doskonałej jakości papier, należeli oni do lokalnej elity i cieszyli się niemałym bogactwem.
Interesuje Cię temat Visual arts?
Otrzymuj aktualności w spersonalizowanym newsletterze Culture Weekly
Wszystko gotowe
W tym tygodniu otrzymasz swój pierwszy newsletter Culture Weekly.