Historia katedry
Lwowska katedra ormiańska pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jest, jeśli nie najstarszym, to na pewno najważniejszym materialnym świadectwem wielowiekowej obecności Ormian we Lwowie. Budowę jej najstarszej części, która wiernie powtarza cechy stylowe kościołów dawnej Armenii w Azji Mniejszej, rozpoczęto przed 1363 r., co zbiegło się z utworzeniem we Lwowie w 1367 r. arcybiskupstwa ormiańskiego.
Wnętrze katedry ormiańskiej we LwowieOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
W obecnym kształcie katedra składa się z trzech zasadniczych części, z których każda powstała w innej epoce stylowej. W kolejnych przebudowach i przekształceniach budynku odzwierciedliły się zmiany, jakie zachodziły przez stulecia w lwowskiej gminie ormiańskiej i nadal aktualne jest stwierdzenie Franciszka Jaworskiego sprzed ponad stulecia (1911): "Wszystko, co przeszli Ormianie lwowscy, przeszła z nimi i katedra, a stąd stała się księgą o wielu rozdziałach."
W najstarszej, XIV-wiecznej części świątyni zachowały się pierwotne zdobienia w postaci kamiennych ornamentów na gzymsach filarów oraz łuku arkady środkowej apsydy, a także kamienne płyty z rytymi lub reliefowymi tradycyjnymi ormiańskimi krzyżykami wotywnymi, tzw. chaczkarami. W 1925 r., podczas konserwacji, w glifach małego okna w ścianie południowej odkryto malowidła ścienne (niedawno poddane kolejnej konserwacji), które są ostrożnie datowane na początek XVI wieku. Tylko tyle, poza samą architekturą, zachowało się ze średniowiecznej katedry.
Katedra ormiańska we Lwowie. Dekoracje wnętrzaOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Przed 1630 r. mieszkający we Lwowie Ormianie należeli do odrębnego, narodowego Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Po zawarciu przez Ormian lwowskich w 1630 r. unii kościelnej z Rzymem, katedrę poszerzono, dodając od zachodu podłużną nawę, co sprawiło, że zatarł się pierwotny centralny plan starej świątyni. Tym samym powstał, podobny do świątyń rzymskokatolickich, kościół na planie krzyża łacińskiego, w którym stara część budowli stała się prezbiterium nowej świątyni. W następstwie pożarów, które kilkakrotnie niszczyły katedrę w XVII i na początku XVIII stulecia, dokonywano kolejnych remontów i renowacji. W XVIII w. świątynia otrzymała nową dekorację i wyposażenie wnętrza. Pod warstwami stiuku, tynku i barokowych malowideł wzbogaconych rokokowymi ołtarzami i rzeźbami zupełnie zatraciły się oryginalne ormiańskie rysy budowli.
Na początku XX w. decyzją abp Józefa Teodorowicza przeprowadzono odnawianie i rozbudowę katedry. Prace trwały ponad 30 i zmierzały do tego, by zrzucić rokokową szatę kościoła, gwałtem nałożoną w wieku XVIII, a dobyć spod tynku starą powierzchnię ornamentowego muru i odzyskać wszystko, co z dawnych wieków ocalało.
Katedra w kształcie, w jakim znamy ją dziś, jest wynikiem tych prac. Uczestniczyli w nich m.in.: Franciszek Mączyński (architekt, autor rozbudowy katedry ku zachodowi w latach 1908–1910), Józef Mehoffer (autor projektu mozaiki w kopule z 1913 r. wykonanej w weneckich warsztatach na Murano), Karol „Zyndram” Maszkowski (autor witraża z 1909 r. w mniejszej kopule), a w końcu Jan Henryk Rosen (twórca zespołu malowideł ściennych i witraży powstałych w latach 1925–1929) oraz Witold Minkiewicz (autor aranżacji wnętrza w 1930 r. i dobudowy od północy kaplicy Najświętszego Sakramentu).
Jan Henryk Rosen - autor malowideł w katedrze
Sportretował się na jej ścianach dwukrotnie: jako św. Jan Nepomucen w Ukrzyżowaniu oraz jako pasterz trzymający kaganek w Hołdzie pasterzy. Urodził się w 1891 r. w Warszawie. Studiował w Lozannie, w Monachium i w Paryżu: na Sorbonie studiował historię sztuki u Emile’a Mâle’a, uczonego zasłużonego dla badań nad średniowieczną sztuką francuską i do dziś uważanego za autorytet w dziedzinie ikonografii sztuki średniowiecznej. Konsekwencją tych studiów oraz lektury książek Mâle’a było ogromne zamiłowanie malarza do średniowiecza i jego sztuki oraz wielka waga, jaką przywiązywał później do rozwiązań ikonograficznych w tworzonych przez siebie obrazach.
Katedra ormiańska we Lwowie. Ukrzyżowanie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Po powrocie do Polski na krótko zatrudnił się w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W 1923 r. porzucił karierę urzędnika, by zająć się wyłącznie malarstwem, gdyż pracując w MSZ, mógł sobie pozwolić jedynie na wieczorową naukę w Szkole Sztuk Zdobniczych i Malarstwa.
Pokłon pasterzy. Katedra ormiańska we Lwowie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
W 1925 r. w warszawskiej Zachęcie odbyła się jego pierwsza indywidualna wystawa, która przyniosła mu wielki sukces – to właśnie dzięki niej abp Józef Teodorowicz zaproponował Rosenowi pracę przy dekoracji katedry ormiańskiej we Lwowie. Rosen, choć nie miał żadnego doświadczenia w zakresie malarstwa ściennego, przyjął zaproszenie i wykonał zespół malowideł, który jest bezsprzecznie jego najwybitniejszym osiągnięciem.
Awaken gaze (2019)Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA
Ukryte portrety
Dzieje sztuki pełne są opowieści o „prawdziwych” portretach ludzi przedstawionych w arcydziełach malarstwa. Opowieści przeważnie anegdotycznych, bo zazwyczaj dotyczących zamierzchłych dziejów, a ich prawdziwość obecnie rzadko daje się zweryfikować. Zwykle zresztą chodzi nie tyle o portrety, ile o autoportrety wielkich mistrzów, a anegdotami – co charakterystyczne – obrastają naturalnie dzieła największe, żyjące niejako własnym życiem, w oderwaniu od realiów historycznych.
Jan Matejko, jak wiemy, na swych potężnych płótnach portretował nie tylko ludzi, lecz także przedmioty. Podobnie malował Jan Henryk Rosen, który wyrósł w pracowni swojego ojca, Jana Bogumiła, stosującego w praktyce artystycznej takie rozwiązania, jak Matejko. Aby namalować postać o przekonującym psychologicznie wyrazie twarzy, Rosen musiał się wzorować na żywym modelu. Jak wspominał pomocnik Rosena, Kazimierz Smuczak, "Rosen nigdy na pamięć nic nie robił, zawsze ktoś mu portretował" (przy czym „portretowanie” oznaczało pozowanie Rosenowi do namalowania twarzy danej postaci)…
Ustanowienie Najświętszego Sakramentu. Katedra omiańska we Lwowie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Portretowe rysy twarzy postaci przedstawionych na ścianach katedry ormiańskiej we Lwowie – stanowiące o „prawdziwości” malowideł – to jeden z najważniejszych walorów lwowskiego dzieła Rosena. Dostrzegł to Jan Parandowski, który tak pisał o malowidłach: Oto kawał naszego życia podnosi się z szarzyzny i w uszlachetnionej postaci rysami naszego pokolenia ma świadczyć o nas przyszłym czasom. I tak też się stało. Na ścianach katedry widnieje cała galeria portretów – nie tylko lwowskich (i pozalwowskich) osobistości, lecz także „zwykłych” ludzi – znajomych i przyjaciół malarza, osób związanych z katedrą, jak np. wychowankowie bursy ormiańskiej, a może nawet tylko przygodnie ją odwiedzających lwowian.
Katedra ormiańska we Lwowie. Ukrzyżowanie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Dziś nie zawsze da się ustalić tożsamość sportretowanych osób. Zaledwie dla garstki portretów możemy ją określić z całą pewnością, gdyż pozwalają na to wiarygodne źródła poparte archiwalnymi fotografiami. Przeważnie jednak identyfikacja opiera się na zniekształconych i zatartych przez czas wspomnieniach dawnych lwowian i legendzie, która przez dziesiątki lat narosła wokół malowideł.
Arcybiskup Józef Teofil Teodorowicz
Arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego ks. Józef Teofil Teodorowicz (1864-1938), inicjator i wykonawca renowacji i restauracji katedry ormiańskiej we Lwowie, a zarazem zleceniodawca malowideł zdobiących wnętrze katedry, został tam sportretowany dwukrotnie – i to na jednym malowidle, przedstawiającym Ukrzyżowanie Chrystusa ujęte niezwykle oryginalnie, na purpurowym tle. Malowidle – jeśli nie najważniejszym, to na pewno najbardziej spektakularnym – które wypełnia całą południową ścianę transeptu w najstarszej części kościoła, od połowy XVII w. pełniącej funkcję jego prezbiterium. To właśnie na tle tego obrazu, dokładnie na jego osi, u stóp ukazanego pośrodku kompozycji krzyża, w 1930 r. (zgodnie z projektem aranżacji prezbiterium Witolda Minkiewicza) został umieszczony tron arcybiskupi, na którym zasiadał ks. Teodorowicz.
Katedra ormiańska we Lwowie. Ukrzyżowanie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Nie ma wątpliwości co do zasadności nadania rysów ks. Teodorowicza św. Grzegorzowi Oświecicielowi (w ujęciu en face, we wspaniałych szatach biskupich, w mitrze i z pastorałem) albo św. Tomaszowi z Akwinu (ukazany z profilu, w biało-czarnym habicie dominikańskim). W pierwszym przypadku oczywistym uzasadnieniem była pozycja ks. Teodorowicza jako wybitnego arcypasterza Kościoła ormiańskiego (św. Grzegorz był „chrzcicielem” Armenii, patronem narodu i kościoła ormiańskiego), a w drugim – sława arcybiskupa jako teologa i kaznodziei. Pisano: wybór [utożsamienia ks. Teodorowicza ze św. Tomaszem] ze względu na rozległość umysłu i niezwykłą bystrość inteligencji obu postaci [tj. ks. Teodorowicza i św. Tomasza] […], doskonały.
Sława arcybiskupa jako teologa i kaznodziei uzasadniała sportretowanie go jako św. Tomasza. Pisano: "wybór ze względu na rozległość umysłu i niezwykłą bystrość inteligencji obu postaci [tj. ks. Teodorowicza i św. Tomasza] […], doskonały."
Pogrzeb Św. Odilona. Katedra ormiańska we Lwowie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Pogrzeb św. Odilona
Pogrzeb św. Odilona to scena zupełnie wyjątkowa, która – ze względu na swą niecodzienną formę i temat, a zarazem tajemniczość – rozpalała wyobraźnię współczesnych. Pisano, że trzy postacie mnichów mary dźwigających przedstawiają trzy stopnie wtajemniczenia religijnego. "Pierwszy, otulony kapturem, jeszcze zda się nie słyszeć głosu z zaświata, drugi, z pałającemi i skupionymi źrenicami, pogląda ku szczęściu oderwanemu od świata tego, a trzeci kroczy już w mistycznem skupieniu i zasłuchaniu w to, co tylko duszom wybranym oglądać i słyszeć dozwolono."
Z ustnych relacji wiadomo, że identyfikując środkowego zakonnika jako ks. Adama Bogdanowicza, owe trzy stopnie wtajemniczenia odnoszono wprost do jego osoby i jego drogi do kapłaństwa.
Św. Jerzy. Katedra ormiańska we Lwowie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Ponad Pogrzebem św. Odilona, na wąskich pionowych pasach ściany, po obu stronach okna, ukazano świętych z grona Czternastu Wspomożycieli: po lewej św. Jerzego, a po prawej – św. Krzysztofa, patrona chroniącego od nagłej śmierci i opiekuna podróżnych. Choć obie postaci na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się niczym specjalnym, gdyż zostały przedstawione zgodnie z ich tradycyjną ikonografią, to wyjątkowej atrakcyjności wizualnej przydaje im żywa, a zarazem bardzo harmonijna kolorystyka, a psychologicznego prawdopodobieństwa – wyraziście potraktowane, portretowe rysy twarzy.
Św. Jerzy to portret ks. Tadeusza Fedorowicza (1907–2002), [lwowski kapłan, który na ochotnika dołączył do Polaków wywożonych w latach 40. przez władze sowieckie do Kazachstanu i nieformalnie i w ukryciu pełnił wśród nich posługę duszpasterską] pod postacią św. Jerzego walczącego ze smokiem – znajduje się pośród Czternastu Wspomożycieli.
Św. Krzysztof. Katedra ormiańska we Lwowie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Św. Krzysztof – to najpewniej portret Wacława Damiana Moraczewskiego, wybitnego lekarza i biochemika profesora Akademii Medycyny Weterynaryjnej we Lwowie, docenta chemii lekarskiej Uniwersytetu Lwowskiego i rektora tej uczelni.
Katedra ormiańska we Lwowie. Ukrzyżowanie (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Ukrzyżowanie
Przedstawienie Ukrzyżowania – cieszyło się wielką popularnością, dlatego też stosunkowo dużo wiadomo na temat tożsamości uwiecznionych tam osób.
Twarzy ukrzyżowanego Chrystusa Rosen miał nadać rysy Włodzimierza Dzieduszyckiego
(1885–1970), a Matce Bożej – Anny z Dzieduszyckich Wolańskiej (1860–1944); św. Jan to Tadeusz Wojciechowski (1902–1982). Z opisu fotografii Ukrzyżowania w zbiorach ks. Tadeusza Fedorowicza wynika, że w postaci św. Kazimierza uwieczniony został Witold (Tadeusz) Czartoryski (1908–?), w tle pod krzyżem stoją zaś: ks. Andrzej Głażewski (1905–1973) jako św. Szczepan (sportretowany ponadto jako św. Andrzej w Ustanowieniu Najświętszego Sakramentu i jeden z ministrantów w Pogrzebie św.
Odilona) oraz Adam (Michał Józef) Czartoryski (1906–1998) ukazany jako św. Andrzej Bobola. Do św.
Maurycego pozował pomocnik Rosena, Kazimierz Smuczak, a św. Jan Nepomucen to autoportret artysty.
O ile cała galeria świętych ukazanych pod krzyżem to cecha ze wszech miar oryginalna, stanowiąca o niezwykłości i niepowtarzalności lwowskiego Ukrzyżowania, o tyle grupa Marii i św. Jana towarzyszyła przedstawieniom tego tematu „standardowo”. Była bowiem elementem historycznym, nie symbolicznym, ilustrującym opisane w Ewangelii wydarzenie i słowa Chrystusa wypowiedziane do jego Matki: "Niewiasto, oto syn Twój" i do ucznia, którego miłował: "Oto Matka twoja" (J 19, 26–27). Temu ostatniemu na malowidle Rosena swojej twarzy użyczył Tadeusz Wojciechowski, malarz i architekt, twórca licznych witraży.
Rysy Jacka Malczewskiego – malarza, ale i tercjarza franciszkańskiego – otrzymał św. Franciszek z Asyżu. Malczewski z upodobaniem malował autoportrety – rzadko „samoistne”, najczęściej w różnych wcieleniach – czy raczej przebraniach – za pomocą których charakteryzował się jako rycerz, zesłaniec czy też Don Kichot, albo też jako Chrystus.
Pomysł Rosena, aby „obsadzić” Malczewskiego w roli św. Franciszka nie był bynajmniej oryginalny. Sam Malczewski wiele lat wcześniej (w 1908 r.) sportretował się jako Święty Franciszek – w habicie franciszkańskim, w otoczeniu Parek, faunów i chimery – na obrazie przechowywanym obecnie w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Jacek Malczewski (1854-1929) (1929)Oryginalne źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe
Święty Franciszek reprezentuje w Ukrzyżowaniu jeden z trzech najważniejszych i najstarszych zakonów w Kościele katolickim – zakon franciszkanów – obok ukazanych tam dominikanina św. Tomasza z Akwinu (portret abpa Teodorowicza) i św. Benedykta, założyciela benedyktynów (abp Andrzej Szeptycki). Co ciekawe, patron malarzy, św. Łukasz, otrzymał rysy abpa Bolesława Twardowskiego.
Przebudzone spojrzeniaNarodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA
Katedra ormiańska we Lwowie. Malowidła ścienne (1927/1929), autor: Jan Henryk RosenOryginalne źródło: Międzynarodowe Centrum Kultury
Helena Ottawowa (1874-1948) została przedstawiona w gronie Czternastu Wspomożycieli jako św. Małgorzata Antiocheńska – święta, do której zwracano się o opiekę przy porodach – w bogatym, zdobionym klejnotami bizantyńskim nakryciu głowy, do połowy ukryta za ukazaną przed nią św. Barbarą, tradycyjnie niosącą wieżę jako swój atrybut. Bogactwo stroju świętej jest nawiązaniem do jej tradycyjnych przedstawień w koronie królewskiej, ale przede wszystkim podkreśleniem jej wschodniego pochodzenia.
Helena Ottawowa była cenioną pianistką i akompaniatorką, we Lwowie prowadziła własną szkołę muzyczną.
Rosen, który starał się zawsze malować zgodnie z „prawdą historyczną” (nawet wtedy, gdy dotyczyła ona legend), bez względu nawet na utarte schematy ikonograficzne – uznając zapewne, że skoro Małgorzata była wczesnośredniowieczną męczennicą żyjącą w Antiochii Pizydyjskiej w Azji Mniejszej, to nie można jej przedstawiać w koronie charakterystycznej dla ikonografii zachodniej – ukazał ją więc w typowym dla sztuki wschodniej nakryciu głowy. Widzimy ją w ozdobionym krzyżem złotym diademie, z którego zwieszają się sznury pereł. Strój świętej można też odczytywać jako aluzję do faktu, że św. Małgorzata jest czczona na równi w Kościele Zachodnim, jak i Wschodnim. A być może odnosi się on również do... samej sportretowanej: Helena Ottawowa – paradoksalnie – należy bowiem do nielicznych (może poza duchownymi obrządku ormiańskiego pracującymi w katedrze) uwiecznionych na katedralnych malowidłach świeckich Ormian.
Jako św. Barbara, patronka m.in. dobrej śmierci oraz górników Zofia Drexler-Pasławska (1887–1979), towarzyszy na malowidłach Helenie Ottawowej przedstawionej obok niej jako św. Małgorzata. To dwie z trójki świętych dziewic w gronie Czternastu Wspomożycieli (trzecia, św. Katarzyna Aleksandryjska, do której wizerunku pozowała Halina Hamerska, została przedstawiona w trzecim przęśle nawy).
Zofia Drexler-Pasławska była śpiewaczką kameralną i nauczycielką wokalistyki, ukończyła też uwieńczone doktoratem studia filozofii. Wielokrotnie występowała przy akompaniamencie pianistki Heleny Ottawowej.
W 2006 roku
Współcześnie, ważny dla historii katedry był rok 2006, gdy po raz pierwszy wspólnota ormiańska, gromadząca się wokół lwowskiej świątyni, oraz Zarząd Ochrony Środowiska Historycznego Lwowskiej Rady Miejskiej podjęli decyzję o rozpoczęciu współpracy z polskim ministerstwem kultury oraz organizacjami pozarządowymi, które dzięki grantom programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Ochrona dziedzictwa kulturowego za granicą” rozpoczęły prace konserwatorskie w świątyni. Efektem współpracy z krakowskim Stowarzyszeniem Absolwentów Akademii Dziedzictwa było przeprowadzenie przez polsko-ukraiński zespół specjalistów konserwacji wszystkich malowideł Jana Henryka Rosena, a także wspomnianych już reliktów najstarszego malarstwa ściennego. Dzięki zaangażowaniu Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich pracami konserwatorskimi objęto witraż autorstwa Karola „Zyndrama” Maszkowskiego, grupę rzeźbiarską „Golgota” na dziedzińcu, a także kolumnę z postacią św. Krzysztofa. Z funduszy państwa polskiego odrestaurowano również najcenniejsze epitafia.
W roku 2018 po raz pierwszy prace w katedrze zostały dofinansowane przez Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA. Dzięki tym funduszom Stowarzyszenie Absolwentów Akademii Dziedzictwa zakończyło konserwację malowidła Rosena „Ustanowienie Najświętszego Sakramentu” („Ostatnia Wieczerza”) w prezbiterium katedry, a w roku 2019 mogło się podjąć renowacji mozaiki „Trójca Święta” zaprojektowanej przez Józefa Mehoffera.
na podstawie tekstów Joanny Wolańskiej
fotografie: Paweł Mazur
opracowanie: Anna Ekielska
W wystawie wykorzystano fotografie przygotowane dla Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie. W 2015 roku MCK stworzyło wystawę poświęconą katedrze ormiańskiej we Lwowie. Wystawa "Katedra ormiańska we Lwowie i jej twórcy", w 2019 roku, miała nową edycję przygotowaną we współpracy z Instytutem POLONIKA.
Międzynarodowe Centrum Kultury
© Joanna Wolańska
© Międzynarodowe Centrum Kultury (photo: Paweł Mazur)
© Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA
Instytucja nadzorująca: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP
Interesuje Cię temat Visual arts?
Otrzymuj aktualności w spersonalizowanym newsletterze Culture Weekly
Wszystko gotowe
W tym tygodniu otrzymasz swój pierwszy newsletter Culture Weekly.